Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty

9.12.2013

"Błękit Szafiru" - Kerstin Gier



Tytuł: "Błękit Szafiru"
Autor: Kerstin Gier
Tytuł oryginalny: "Saphirblau"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 364
Seria: Trylogia Czasu
Tom: II
Ocena: 5/6

Opis:
"Błękit Szafiru to już drugi tom Trylogii czasu. Gwendolyn i Gideon zapatrzeni w siebie wrócili właśnie z początku XX wieku. Ale sprawy tylko się skomplikowały. Czy Strażnicy mają rację uznając Lucy i Paula za przestępców, czy też może mylą się w swej wierności Hrabiemu de Saint Germain? Gwendolyn jako jedyna zdaje się mieć wątpliwości. Uczucia Gideona do Gwen wystawione zostają na najpoważniejszą próbę… Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość… Trylogia czasu cię pochłonie. Czerwień Rubinu jest już dostępna. Błękit Szafiru trzymasz w dłoni. Zieleń Szmaragdu pojawi się niebawem…"

Moje wrażenia:
Po przeczytaniu pierwszej części nie byłam zbyt pozytywnie nastawiona do serii, jednak ktoś (Ema Pisula z bloga "Nasz Papierowy Świat") powiedział mi (właściwie napisała to w komentarzu), że kolejne części są lepsze, więc starałam się nie zniechęcać. I bardzo się z tego cieszę, bo kolejna część okazała się rzeczywiście o niebo lepsza i teraz nie mogę się doczekać kolejnego tomu!

„Nie ufaj nikomu i niczemu. Nawet własnym uczuciom.”

Myślę, że to lepsze postrzeganie książki wynika z tego, że trochę więcej rozumiem, trochę więcej się dzieje. Nareszcie mam trochę więcej pojęcia o relacji Gideon - Gwendolyn, co jest wielkim plusem.

„- Przestań. To nie do zniesienia, jaki jesteś zarozumiały. - Przepraszam. Ale to takie... oszałamiające uczucie, wiedzieć, że z mojego powodu zapominasz o oddychaniu.”
 
Akcja drugiego tomu Trylogii Czasu rozpoczyna się w miejscu, w którym zakończyła się "Czerwień Rubinu". Gwenodolyn jest świeżo upieczoną podróżniczką w czasie. Do tego jeszcze zakochaną. Dziewczyna musi oddzielić uczucia od zadania, które ma do wykonania, a o którym właściwie nic nie wie - nikt nie chce jej wyjaśnić na czym dokładnie polega jej rola w całym przedsięwzięciu, co wprowadza tu trochę tajemniczej atmosfery.
Gwen poznaje nowego towarzysza Xemeriusa, który jest gargulcem/duchem/demonem i tylko ona go widzi i słyszy (co swoją drogą doprowadza do bardzo zabawnych sytuacji, ale o tym potem). Podczas przeskoków w czasie Gwen i Gideon coraz częściej padają ofiarami zaplanowanych napaści. Zaczynają poszukiwania zdrajcy wśród strażników. Pierwszą podejrzaną osobą jest, oczywiście, Gwen, której od samego początku nikt nie darzy zbytnim zaufaniem. 
 
„- Nie patrz tak na mnie.
- Jak znowu?
- Tak jakbyś nie mogła się poruszyć.
- Ale tak właśnie jest - odrzekłam poważnie. - Jestem budyniem. Przerobiłeś mnie na budyń.”
 
Troche nieskładny jest mój opis, ale po raz kolejny nie wiem które wątki powinnam w nim zawrzeć, a które nie są takie ważne. Mogłabym napisać o wszystkim, ale z drugiej strony zajęło by to bardzo dużo miejsca.
Tak jak już wspomniałam druga cześć Trylogii Czasu podoba mi się o wiele bardziej niż pierwsza. Jest ciekawsza. Więcej rozumiem. W pierwszej części miałam wrażenie, że autorka sporo spraw zostawiła sobie w domyśle. Oczywiście ona może się tego domyślić, ja nie, bo nie znam jej koncepcji. Jako że w drugiej części zaczęła wszystko przybliżać i pokazywać różne sprawy z różnych perspektyw cóż... to wszystko uprościło.
 
„To jest niestety niezaprzeczalna prawda, że zdrowy rozsadek cierpi tam, gdzie do gry wkracza miłość.”
 
Bardzo spodobała mi się postać Xemeriusa! Od teraz jest moim ulubionym bohaterem! Dzięki swoim rozmowom z Gwen sprawił, że zaczęłam śmiać się w autobusie jak głupia! To nie fajne, bo pewnie teraz ludzie, którzy tam byli mają mnie za jakąś idiotkę, ale musze przyznać, że to było zaskoczenie, bo zwykle potrafiłam się opanować a tu nagle coś takiego... hahaha jak sobie to przypominam to aż uśmiech na ustach się pojawia. :)
 
„I po raz drugi moje serce - tym razem w drugiej wersji, proteza serca, która odżyła pod wpływem czystej nadziei - stoczyło się z krawędzi i roztrzaskało na dnie wąwozu na tysiące maleńkich odłamków.”
 
Pani Gier wykreowała wspaniały świat, od którego ciężko się oderwać. Wątek podróżowania w czasie jest dość oryginalnym pomysłem, raczej rzadko spotykanym. Niewiele jest książek, w których możemy przenieść się do wieku XX czy XIX i poznać trochę tamtejszej kultury jednocześnie zostając w naszym świecie i ciągle widząc porównania, kogoś kto doświadcza czegoś takiego. Tworzy to niesamowity i fantastyczny klimat. Aż się nie chce wracać do rzeczywistości.
 
„Broń, z którą człowiek nie umie się obchodzić, zostaje z reguły użyta przeciw niemu.”
 
Nie wiem czy można nazwać to minusem, ale mam wątpliwość co do tytułu, wiem że poszczególne kamienie szlachetne oznaczają różne osoby. Rubinem była Gwen stąd tytuł pierwszej części. Ale chyba Szafirem jest Lucy (nie jestem tego pewna ale nie to jest w tym najważniejsze), dlatego nie wiem właściwie skąd wziął się tytuł? Biorąc pod uwagę, ze Lucy pojawiała się stosunkowo rzadko w książce nie ma to większego sensu.
 
Części:
1. "Czerwień Rubinu"
2. "Błękit Szafiru"
3. "Zieleń Szmaragdu"

Podsumowanie: Druga część Trylogii Czasu spodobała mi się o wiele bardziej niż pierwsza, chociaż jeszcze nie rozpracowałam sensu tytułu.

xo, A.

7.10.2013

"Czerwień Rubinu" - Kerstin Gier



Tytuł: "Czerwień Rubinu"
Autor: Kerstin Gier
Tytuł oryginalny: "Rubinrot"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 344
Seria: Trylogia Czasu 
Tom: I
Ocena: 4/6

Opis:
"Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: „wsysa”; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku."

Moje wrażenia:
Zważając na wiele pozytywnych opinii i pierwsze miejsca na listach bestsellerów miałam wobec książki jakieś oczekiwania, liczyłam, że zachwyci mnie tak samo bardzo jak niepozorne 'Delirium' czy 'Niezgodna'. Muszę przyznać, że trochę się zawiodłam. Może moje oczekiwania były zbyt wygórowane, może błędem były w ogóle jakieś oczekiwania, bo przecież gdybym niczego się nie spodziewała na pewno bym się nie zawiodła.
„Ex hoc momento pendet aeternitas
(Na tej chwili wisi wieczność)”
O ile na początku zapowiadało się dość ciekawie (co mogło być również spowodowane moim przekonaniem, że książka mnie zachwyci, które z kolei było błędem), o tyle z czasem stawało się coraz bardziej pozbawione wątków, które w książkach, które czytam, zdecydowanie powinny się pojawiać. Mam na myśli wątek miłosny, który jakoś tam się rozwijał, ale w końcu nic ciekawego z tego nie wyszło. Jeśli dla kogoś ten wątek absolutnie nie ma znaczenia, to możliwe, że reszta historii mu się spodoba, ale mi naprawdę bardzo tego elementu brakowało.
„- Charlotta zawsze robiła to, co mówiłem. Ty tego nie robisz. A to jest bardzo męczące. Ale też w pewien sposób zabawne. I słodkie.”
Sam pomysł na fabułę bardzo fajny, nie taki oklepany, chociaż trochę to dziwne, że dziewczyna znika, albo pojawia się nagle na środku ulicy i doświadcza tylko 'zdziwionych spojrzeń', ale to już taki szczególik. Było kilka ciekawych momentów, ale raczej wydarzenie były dość przewidywalne i niezbyt skomplikowane. Najbardziej podobały mi się wątki z duchami, i były przezabawne. Za to wielki plus. ;)
„- Gdyby to był film, na końcu czarnym charakterem okazałby się ten, po którym najmniej się tego można było spodziewać. Ale ponieważ to nie jest film, stawiam na tego gościa, który cię dusił.”
Jak na razie jest dość negatywnie, ale z drugiej strony książka otrzymałam ode mnie 4 punkty więc nie jest aż tak źle. Naprawdę cała historia nie jest jakaś zła, jest w niej wszystko, co powinna zawierać dobra książka. Myślę, że błędem w tym wszystkim były moje oczekiwania, które od początku nastawiały mnie na kolejną 'szóstkę', ale w sumie miałam podstawy, żeby tak sądzić.
Części:
1. "Czerwień Rubinu"
2. "Błękit Szafiru"
3. "Zieleń Szmaragdu"

Podsumowanie: Jak to podsumować? Książka jest bardzo fajne, ale lepiej się po niej za dużo nie spodziewać. No i niewiele wątku miłosnego to dla mnie minus.
Ekranizacja: Film o tym samym tytule miał swoja premierę 14 marca 2013 roku. W rolach głównych Maria Ehrich (Gwendolyn) i Jannis Niewohner (Gideon). Mam zamiar go obejrzeć w najbliższym czasie póki jeszcze mogę to sobie na świeżo porównać, więc jeśli będę miała czas opublikuję recenzje. ;)

A.

16.09.2013

"Więzień Labiryntu" - James Dashner

Tytuł: "Więzień Labiryntu"
Autor: James Dashner
Tytuł oryginalny: "The Maze Runner"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 225
Seria: Więzień Labiryntu: Trylogia
Tom: I
Ocena: 4/6
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Opis:
"Więzień Labiryntu to pierwszy tom bestsellerowej trylogii porównywanej do Igrzysk Śmierci czy serii Gone. Dla wielu czytelników jest to najlepsza trylogia od czasu Igrzysk Śmierci Suzanne Collins.

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie - otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego Labiryntu.
Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich Labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem Labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.
Kiedy następnego dnia po Thomasie windą do Strefy po raz pierwszy zostaje dostarczona dziewczyna przynosząc tajemniczą wiadomość, wszyscy Streferzy zdają sobie sprawę, że od tej pory nic nie będzie już takie jak było. Thomas podświadomie czuje, że to właśnie on i dziewczyna są kluczem do rozwiązania zagadki Labiryntu i znalezienia wyjścia. Ale z każdą chwilą czasu na to jest coraz mniej, a pytań wciąż więcej."

Krótko o Treści:
Głównym bohaterem powieści jest Thomas - nastoletni chłopak, który zostaje wysłany do Strefy, gdzie przebywa już wielu jego rówieśników. Strefa jest miejscem otoczonym przez labirynt, do którego Stwórcy zsyłają nastolatków, niestety nikt nie wie w jakim celu tam jest, ani jak się tam znalazł - żadna z osób zesłanych do Strefy nie pamięta nic ze swojego poprzedniego życia.
Cała nastoletnia społeczność układa sobie tam życie. Uprawiają rośliny, hodują zwierzęta i, oczywiście, próbują znaleźć wyjście.

Moje wrażenia:
Zaczynam od tego, ze mam dosyć porównywania książek do "Igrzysk Śmierci", bo jest to już kolejny raz kiedy się z czymś takim spotykam. Nie wiem dlaczego mi to przeszkadza, po prostu tak jest. Nie dlatego, że książka jest zła - bo nie jest - wręcz przeciwnie jest bardzo fajna i niesamowicie oryginalna. 
 
"Dziwne jest tak samo dobre, jak każde inne określenie"
 
Na początku książka wydaje się niesamowicie nudna, dialogi również nie są zbyt wymyślne, wiele rzeczy, pytań się powtarza, autor wciąż powraca do tych samych wątków, co zdecydowanie zniechęca czytelnika do dalszej lektur. JEDNAKŻE, kiedy już udaje nam sie przebrnąć przez kilka pierwszych rozdziałów, książka miło zaskakuje.

Zacznę od tego, ze pomysł na całą historie jest dość zaskakujący, nieoklepany, pierwszy raz spotykam się z czymś takim, gdzie akcja umieszczona jest w labiryncie pełnym nastolatków. :) Fabuła to ciąg idealnie ze sobą powiązanych wydarzeń, które tworząc sensowną całość, ukazują wstrząsającą walkę o przetrwanie i główny cel jakim jest wolność. Mimo niezbyt zachęcającego początku z czasem książka robi się coraz ciekawsza, rozkręca się, po pewnym czasie robi się już tak  wciągająca, że ciężko jest ją odłożyć. 
Są momenty, w których książka zaskakuje i to bardzo, ale są też zbyt przewidywalne. Podczas czytania autorowi udało się mnie raz wzruszyć, wiec tu wielki plus.
 
"Mierz wysoko, wal nisko."
 
Bohaterowie są przedstawieni w niesamowity sposób, czytając książkę bardzo dobrze poznajemy każdego z nich i jesteśmy w stanie do każdego z nich się ustosunkować.
Muszę przyznać, że główny bohater zrobił na mnie wrażenie trochę zbyt wystraszonego całą sytuacją, co prawda w końcu został kimś w rodzaju bohatera, ale miałam wrażenie, że ma słaby charakter. Wszyscy cały czas płaczą, rozumiem, że to nastolatkowie i może sytuacja trochę ich przytłacza, jednak denerwowało mnie to, że płaczą zamiast coś ze sobą zrobić.
 
Oprócz tego jest to dla mnie niezrozumiałe to, że w labiryncie jest milion nastolatków (nie milion, ale nie wiem ilu ich jest, wiec chodzi po postu o to, ze jest ich dużo), którzy siedzą tam od DWÓCH LAT(!!) i nie wpadły na to jak się z labiryntu wydostać, nie zwracały uwagi na połowę rzeczy, na które Thomas od razu zwrócił uwagę. To jest coś, czego totalnie nie mogę pojąć. Szczególnie, biorąc pod uwagę, że główny bohater od razu wszystko sobie poukładał.  Co do innych bohaterów - Chuck był przewspaniały!
 
Nie wiem co jeszcze mogę o tym powiedzieć. Książka sama w sobie jest dość ciekawa, fajny pomysł i tak dalej, ale gdybym teraz miała powiedzieć, czy gdybym wiedziałam, że tak książka będzie wyglądać, chyba powiedziałabym nie.

PLUSY:
* Niebanalna fabuła, ciekawy pomysł na całą historię,
* Dobrze wykreowani, barwni bohaterowie,
* Chwilami zaskakująca i wzruszająca.

MINUSY:
* Niezbyt interesujący początek,
* Chwilami zbyt przewidywalna, irytująca.

Części:
1. "Więzień Labiryntu"
2. "Próba Ognia"
3. "The Kill Order" (wydaje mi się, że ta część nie została jeszcze przetłumaczona na polski)

Ekranizacja: Premiera filmu 6 lutego 2014. W rolę Thomasa wcieli się Dylan O'Brien. WIĘCEJ INFORMACJI.
 

A.

9.09.2013

"Z ciemnością jej do twarzy" - Kelly Keaton

Tytuł: "Z Ciemnością Jej do Twarzy"
Autor: Kelly Keaton
Tytuł oryginalny: "Darkness Becomes Her"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 360
Seria: Bogowie i potwory
Tom: I
Ocena: 5/6

Dlaczego sięgnęłam po tę książkę?
Z polecenia. Koleżanka poleciła mi to już bardzo dawno temu, ale jakoś nie miałam okazji wcześniej po nią sięgnąć. Cóż, w końcu nadszedł jej czas. :)




Opis:
"Ari zawsze czuła się inna. Ma długie srebrzyste włosy, których nie da się ściąć ani zafarbować. Zielone nienaturalnie przyciągające oczy. Niejasną przeszłość związaną z szaleństwem i samobójstwem matki. Jest wściekła, zbuntowana i za wszelką cenę chce dotrzeć do prawdy.
Próbując odkryć tajemnicę swojego pochodzenia, trafia do odmienionego, magicznego Nowego Orleanu, który po huraganie wykupiony został przez tajemnicze rodziny o potężnych wpływach. Miasto pełne jest dziwnych istot, wampirów, czarodziejów, hybryd... Na ich tle Ari wydaje się być zwykłą dziewczyną, a jednak to właśnie ona wzbudza największy lęk...


Z ciemnością jej do twarzy łączy popularne wątki paranormalne z grecką mitologią, opowieścią o walce z przeznaczeniem. Niebezpieczeństwa, niezwykły klimat zrujnowanego miasta i porywająca historia miłosna sprawiają, że powieść czyta się jednym tchem."


Krótko o treści:
Ari od zawsze wiedziała, że jest inna, że odstaje od normy. Jej srebrzyste włosy i głębokie, zielone oczy czyniły ją jeszcze większym dziwadłem. Pragnie dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości i odnaleźć swoich biologicznych rodziców, którzy wiele lat temu oddali ją do domu dziecka.
Dziewczyna wyrusza na poszukiwania zaczynając od kliniki psychiatrycznej, w której przebywała jej matka, jednak szybko dochodzi do wniosku, że aby dowiedzieć się czegoś konkretnego musi pojechać za Obręcz.

„Nie rób sobie nadziei, a nikt cię nie zrani. Nie ufaj i nie kochaj, a nikt cię nie zrani. Złam własne zasady.”

Tylko czym jest ta Obręcz? Otóż Obręcz jest to miejsce otaczające tereny dawnego Nowego Orleanu, zwanego teraz Nowy 2 i należącego do Novem, czyli kilku najsilniejszych i najbogatszych rodzin, które zamieszkiwał niegdyś Nowy Orlean.

A co kryje się za obręczą? Cóż, Ari też tego nie wie.

Moje wrażenia:
Po pierwsze opis, który dodałam, został przeze mnie lekko okrojony, bo były w nim rzeczy, których, moim zdaniem, czytelnik nie powinien wiedzieć przed przeczytaniem książki, bo trochę psuje to zabawę odkrywania jej wnętrza, więc gdybyście chcieli sięgnąć po tą pozycję, nie polecam czytania pełnego opisu.

Po drugie przepraszam za trochę chaotyczną cześć o treści, ale jest tak wiele rzeczy, które trzeba powiedzieć, żeby znać kontekst, że ciężko mi to jakoś porządnie napisać, a i tak pominęłam sporo rzeczy.

Po trzecie wracam do tematu, któremu poświęcona powinna być ta część recenzji. Zaczynając od spraw bardziej technicznych - okładka. Całkiem fajna, chociaż dziewczyna na obrazku wygląda jakby robiła dzióbek (może to kwestia ułożenia tych włosów, albo coś w tym stylu jakieś światło, nie wiem ale naprawdę trochę mi to tak wygląda), nie przeszkadza mi to, żeby nie było, że czepiam się takich rzeczy, raczej trochę bawi. Oprócz tego jeszcze nie doznałam tego olśnienia, kiedy tytuł rzeczywiście nabiera znaczenia, bo moja interpretacja go nie zgadza się z treścią książki, ale to nie ważne.

A jeśli chodzi o samą treść, to muszę przyznać, że przeżyłam bardzo miłe zaskoczenie, bo książka okazała się bardzo ciekawa, mimo słabego początku, ale może po kolei.
Więc jeśli chodzi o początek, to był słaby, co już powiedziałam, nie zainteresował mnie, wręcz przeciwnie pomyślałam 'no nie, znowu jakaś nudna książka', ale byłam dobrej myśli, więc brnęłam dalej. Rozdział ze rozdziałem doszłam do momentu, w którym cała historia rzeczywiście robi się ciekawa i trzyma w napięci. Jest dużo momentów, które nie wiem jak nazwać, ale chodzi o takie momenty, w których rośnie napięcie, twoje serce zaczyna szybciej bić, twój oddech staje się płytszy, czasem nawet oblewa cię zimny pot, z czego zdajesz sobie sprawę dopiero, kiedy emocje ustępują. Normalnie nazwałabym to momentem kulminacyjnym, ale wiem, który moment rzeczywiście miał być tym kulminacyjnym i to chyba nie o to słowo mi chodzi. Po za tym, no proszę przecież tylu momentów nie można nazwać kulminacyjnymi, tak czy nie? Nevermind.

Nie wiem co jeszcze, napisać a jednocześnie mam tak wiele do powiedzenia, bo książka naprawdę  mnie zaskoczyła, nigdy jeszcze nie przeżyłam czegoś takiego. ;o
Myślałam, że to kolejna oklepana, przewidywalna fabuła a pomyliłam się totalnie, chociaż może to być też kwestia tego, że nie wiedziałam o tej książce nic, oprócz tytułu i autora. Sama nazwa serii sporo zdradza.

Kilka ostatnich scen bardzo mnie wzruszyło, może nie tak jak "Kosogłos", przy którym ryczałam jak bóbr, ale przyznaję, że uroniłam kilka łez.

W całej historii bardzo dużo jest różnych postaci o niezwykłych zdolnościach. Nie wiem czy to plus czy minus, na początku trochę mi to przeszkadzało, bo znudziły mi się już tego typu rzeczy, ale ostatecznie chyba podoba mi się to zróżnicowanie.

Książka zostawiła we mnie jakiś niedosyt, nie w negatywnym sensie, po prostu nie mogę się doczekać ciągu dalszego, i jakichś wyjaśnień: Co teraz? Sporo wątków zostało nie rozwiązanych, książka właściwie nie miała takowego zakończenie tylko otwarte drzwi do następnej części.

Hahaha, mam tak mieszane uczucia i taki chaos w głowie w tym momencie, że nie wiem jak sformułować zdanie. Nie wiem czy to po prostu nie mój dzień, czy to przez tą książkę. Może moje emocje jeszcze nie opadły.

PLUSY:
* Nieprzewidywalna, zaskakująca, wciągająca.
* Oryginalna fabuła.
* Wspaniali bohaterowie! (Chociaż trudno było mi sobie wyobrazić dziewczynę z takimi włosami); (Violet - przesłodkie dziecko).
* Wzbudza całą gamę emocji!

MINUSY:
* Nudnawy początek.

Części:
1. "Z Ciemnością Jej do Twarzy"
2. "Beautiful Evil"
3. "The Wicked Within"
(Z tego co wiem, ostatnia część nie miała jeszcze swojej premiery, a druga nie jest jeszcze dostępna jest w Polsce)

Podsumowanie: Nawet jeśli znudzili wam się bohaterowie pokroju wampirów i innych postaci nadprzyrodzonych (tak jak mi), to jednak warto sięgnąć po tą pozycję - oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu, to nie możliwe, ale mi się bardzo podobała, a na te wszystkie moce prawie nie zwracałam uwagi. Jeśli jesteście fanami takich rzeczy - tym bardziej jest to książka dla was.

A.

23.08.2013

Książka | Pretty Little Liars: Doskonałe - Sara Shepard

 
Tytuł: "Doskonałe"
Autor: Sara Shepard
Tytuł oryginalny: "Perfect"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 300
Seria: Pretty Little Liars 
Tom: 3
Ocena: 3/6

Dlaczego sięgnęłam po tę książkę?
Gdyż jest kontynuacją serii książek, na których podstawie powstał jeden z moich ulubionych seriali.





Opis:
"MYŚLAŁYŚCIE, ŻE WAM ODPUSZCZĘ? PRZEZ CAŁY CZAS MAM NA WAS OKO. I MOŻE NAWET PATRZĘ NA WAS TERAZ.
A.

Do mediów trafia film z ostatnich wspólnych wakacji Emily, Hanny, Arii, Spencer i Ali. Wspomnienia  tamtego lata wracają ze zdwojoną siłą, a tajemniczy nadawca SMS-ów zaczyna realizować swoje groźby.
Sekrety czterech przyjaciółek już wyszły na jaw, teraz gra toczy się o najwyższą stawkę.
A. popełnia jednak błąd. Czy to wystarczy, by zdemaskować A.?"


Krótko o treści:
 
„Zadziwiające, że czasem nie potrafimy dostrzec tego, co mamy przed nosem.”

Kiedy Aria, Emily, Hanna i Spencer myślą, że A. zostawiło je w spokoju, prześladowca powraca i zaczyna spełniać wszystkie swoje groźby. Życie dziewczyn coraz bardziej się sypie, a one nie mogą nic na to poradzić.

Moje wrażenia:

Przyszedł czas na recenzję "Doskonałych" czyli trzeciej części serii "Pretty Little Liars" autorstwa Sary Sheprad.

Na początek chcę nadmienić, że książka nie jest zła, albo niewarta przeczytania, bo mimo mojej niezbyt pochlebnej opinii, jest świetna i jak najbardziej warto po nią sięgnąć, bo wiele osób będzie zachwyconych, jednak mnie nie urzekła. O tym dlaczego tak jest napiszę w dalszej części.

„Życie jest trudne. Jeśli pozwolimy sobie na wszystkie te... złe uczucia, to stanie się nieznośne.”

Bardzo lubię serial i niedawno wzięłam się za książkę, jednak co innego czytać, a oglądać. W większości przypadków zdecydowanie o wiele bardziej lubię książkę, jednak tym razem jest odwrotnie. Książka jest w porządku i ma naprawdę wielu fanów, ale momentami mnie nuży, gdyż wolę książki z większą ilością akcji i szerszymi wątkami miłosnymi, czego niestety o tej książce nie powiem. Może to kwestia tego, że w większości, wiem co się zdarzy, po obejrzeniu serialu (chociaż scenariusz odbiega nieco od książki).

Po przeczytaniu książki czuję pewien niedosyt. To chyba dlatego, że za mało się tam dzieje, za mało jest elementów, które mnie interesują i zaskakują. Dodatkowo nie interesują mnie historie niektórych bohaterek, więc z niecierpliwością czekam, no moje ulubione wątki, których, jak się okazało, jest dość mało.

Staram się być obiektywna, więc po, jak na mnie, niemałej dawce krytyki przechodzi czas na trochę pozytywów. Książką naprawdę szybko i dobrze się czyta. Przeczytanie jej zajęło mi zaledwie 2 dni, chociaż mam wakacje i mnóstwo czasu to jest to i tak całkiem niezły wynik.

Oprócz wątków, które śmiałam skrytykować, są też takie, które naprawdę mnie zainteresowały i na których dalszy rozwój czekałam, jednak wiele pytań, które sobie zadawałam podczas czytanie pozostało bez odpowiedzi ( z tego powodu prawdopodobnie sięgnę po kolejną część :)).

PLUSY:
* Autorka ma lekki styl pisania, co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko,
* Kilka interesujący wątków,
* Wspaniali bohaterowie! Zdecydowanie plus, bo te dziewczyny polubiłam bardzo, mimo że nie zawsze interesują mnie ich historie.

MINUSY:
* Za mało zaskakujących wydarzeń, zwrotów akcji, dość przewidywalne ( może to mieć związek z tym, że widziałam serial oraz z tym, że dzień wcześniej skończyłam wspaniałą książkę, której nie sposób dorównać)

Podsumowanie: Mimo że moja recenzja nie jest do końca pochlebna, książka jest warta przeczytania ze względu na to, że chociażby warto się przekonać co zawiera i samemu wyrobić sobie opinię, która na pewno w większości przypadków byłaby pochlebna. Jednak nie napiszę, że ją polecam, bo tak nie jest.

Części:
1. "Kłamczuchy"
2. "Bez skazy"
3. "Doskonałe"
4. "Niewiarygodne"
5. "Zepsute"
6. "Zabójcze"
7. "Bez serca"
8. "Pożądane"
9. "Uwikłane"
10. "Bezlitosne"


Ekranizacja:  
Na podstawie książki powstał serial "Pretty Little Liars" ("Słodkie Kłamstewka")

A.

8.07.2013

Książka | Istoty Ciemności - Kami Garcia & Margaret Stohl

Tytuł: "Istoty Ciemności"
Autor: Kami Garcia & Margaret Stohl
Tytuł oryginalny: "Beautiful Darkness"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Łyński Kamień
Ilość stron: 496
Tłumaczenie: Jakub Polkowski (Normalnie nie pisze tłumacza i nie zamierzam tego robić, ale uważam, że ten zasługuje na szczególną uwagę ze względu na wspaniałe tłumaczenie pewnych, nietypowych dla nas obyczajów)
Seria: Kroniki Obdarzonych
Tom: 2





Dlaczego sięgnęłam po tę książkę?
To raczej nic skomplikowanego. Skoro przeczytałam pierwszą część to logicznym następstwem jest przeczytanie drugiej.
Ale po całą serie sięgnęłam trochę przypadkiem. Byłam w empiku i chciałam wydać pieniądze z karty prezentowej no i padło akurat na tą serie, między innymi dlatego, że akurat powstał film na podstawie "Pięknych Istot".
Teraz jestem posiadaczką 3 tomów. Oczywiście z początku planowałam kupić tylko pierwszy, ale, właściwie przypadkiem, wyszło tak, że kupiłam wszystkie.

Opis:
"„Istoty Ciemności” - druga część Kronik Obdarzonych, światowego bestsellera, pojawi się na polskim rynku na początku maja. Podobnie jak pierwsza część sagi - „Piękne istoty”, książka bardzo szybko zdobyła popularność na rynku amerykańskim oraz europejskim. Prawa do ekranizacji sagi zakupiła wytwórnia Warner Bros, która rozpoczęła już prace nad realizacją scenariusza pod kierownictwem znanego reżysera – Richarda LaGrevenese'a (P.S. Kocham Cię, Zaklinacz koni). W „Istotach Ciemności” czytelnik wraca do mrocznego Gatlin i poznaje dalsze losy Obdarzonych i zwykłych śmiertelników. Na pozór zwyczajne, spokojne miasteczko zmienia się w pole bitwy, na którym siły magii rozgrywają decydujące starcie. Ethan kiedyś wierzył, że to miasteczko – zagubione gdzieś w Karolinie Południowej i tkwiące na błotnistym dnie doliny rzeki Santee – jest totalnym końcem świata. Miejscem, w którym nigdy nic się nie dzieje i nic nigdy się nie zmieni. Jednak nie mógł się bardziej mylić. Dopiero Lena pokazała mu inne oblicze Gatlin, mroczny świat głęboko schowany pod omszałymi dębami i popękanymi chodnikami, w którym od pokoleń nad rodziną dziewczyny ciążyła klątwa. Gatlin, w którym działy się niemożliwe i magiczne rzeczy. Ethan i Lena tylko razem mogą przeciwstawić się złu czającemu się w zakamarkach miasta. Ale dziewczyna po śmierci wuja odsuwa się od Ethana. Dlaczego? Co się takiego wydarzyło? Chłopak nie może się z tym pogodzić. Zresztą dla niego jest już za późno. Teraz, kiedy poznał mroczną stronę Gatlin, nie ma już odwrotu. W podziemnych tunelach, które ciągną się w nieskończoność, nic nie jest tym, na co wygląda."

Streszczenie:
Po wydarzeniach kończących pierwszą część serii mogłoby się wydawać, że Ethan i Lena zżyli się ze sobą jeszcze bardziej. W końcu ile par przeżywa razem takie wydarzenia i jeszcze jest w stanie wyjść z nich cało? Jednak nic nie układa się tak jak powinno.
Lena coraz bardziej oddala się od chłopaka, zaczyna zadawać się z osobami, z którymi dawna Lena nigdy nie byłaby w stanie spędzać czasu. Ethan wie, że coś jest na rzeczy, jednak dowiaduje się tego kiedy jest już za późno. Lena odchodzi od rodziny i Ethana, co gorsza robi to w towarzystwie nowopoznanego chłopaka, który w dodatku jest istotą ciemności. Myśli, że postępuje słusznie. Nie chce już nikogo w swoim życiu ranić.

"Serca znikną a gwiazdy wraz z nimi"

Ethan wraz z przyjaciółmi, wyrusza za nią. Chce powstrzymać ją zanim zrobi coś czego będzie żałować. Droga do ukochanej pełna jest niespodzianek, niebezpiecznych wydarzeń, wrogów, którzy okażą się przyjaciółmi i wrogów, którzy będą chcieli zabić. Ale ci, których już nie ma nadal czuwają.

"Właściwa droga i łatwa droga nigdy nie wiodą tą samą ścieżką"

Streszczenie streszczeniem, ale nie chce zdradzać zakończenia, ani żadnych zaskakujących momentów więc na tym poprzestanę.

PLUSY:
* W tej części odkrywamy wiele tajemnic, m.in. skrywanych przez matkę Ethana i Macona.
* Wciągająca, mimo sporej objętości bardzo szybko się czyta.
* Dużo się dzieje, szczególnie wartka akcja na końcu.
* Nieprzewidywalna. Niektórych rzeczy zupełnie się nie spodziewałam.
* Wywołuje wiele emocji zarówno te pozytywne jak i negatywne. Dla niektórych osób negatywne wydarzenia mogą być minusem, ale ja jak najbardziej lubię jak wszystko nie jest przerysowane i przesłodzone.
* Pojawia się wiele nowych postaci, które dodatkowo ubarwiają fabułę.
* Bardzo dużo wspaniałych cytatów!

MINUSY:
* Nie doszukałam się żadnych. ;)

Części:
Części:
2) "Istoty Ciemności"
3) "Istoty Chaosu"
Czytałam, że w sumie jest 5 części, ale niestety na polski, do tej pory, przetłumaczono tylko 3. Pozostałe to: Dream Dark i Beautiful Redemption.

Podsumowanie: Książka zdecydowanie warta polecenia, nie wiem czy nie pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest lepsza niż pierwsza część.

Ekranizacja: Pierwsza część została stosunkowo niedawno zekranizowana, więc podejrzewam, że druga też powinna się pojawić.

A.

24.06.2013

Książka | Nów księżyca - Rachel Hawthorne

Tytuł: "Nów księżyca"
Autor: Rachel Hawthorne
Tytuł oryginalny: "Dark of the moon"
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 264
Seria: Strażnicy nocy
Część: 3
















Opis:

"Tom trzeci serii Strażnicy Nocy – po bestsellerach Blask księżyca i Pełnia księżyca

Wschodzący księżyc wzywa ich w głąb lasu. Przemienia w istoty piękne i mroczne. Czy naznaczy swym blaskiem dziewczynę, która ukrywa straszliwy sekret, by zdobyć miłość Strażnika Nocy?
Brittany całe życie marzyła, by zostać Strażnikiem Nocy. Niczego nie pragnęła bardziej. Niczego - z wyjątkiem Connora, pociągającego i tajemniczego jak wszyscy, w których żyłach płynie krew prastarego plemienia. Wreszcie nadchodzi wielka noc, noc siedemnastych urodzin Brittany. Nadchodzi… i mija, a Brittany pozostaje dziewczyną. Lecz dla swojej wymarzonej przemiany jest gotowa zrobić wszystko - nawet zdradzić tych, których kocha…

Rachel Hawthorne to autorka trzymających w napięciu paranormalnych powieści z romantycznym wątkiem z list bestsellerów "The New York Times" i "USA Today". Jest laureatką licznych nagród, w tym najważniejszych – m.in. Readers’ Choice Award 2005 (nagroda przyznawana przez amerykańskich czytelników). Powieścią Blask księżyca rozpoczęła w 2009 roku swoją najnowszą serię Strażnicy Nocy o przeznaczeniu i narażonej na niebezpieczeństwa niepohamowanej miłości nastolatków, którzy pod osłoną lasów współczesnej Ameryki przybierają wilczą postać."



Trzeci tom serii opisuje historie Brittany, która ciężko pracuje przed swoją przemianą, która niestety nigdy nie miała prawa nastąpić. Czy dziewczyna załamie się odkrywając prawdę, którą jej matka trzymała przed nią w tajemnicy przez 17 lat?
W uporaniu się z problemami pomoże jaj Connor, który jest jest wielką miłością od wielu już lat. Mimo niesprzyjających okoliczności ich miłość będzie w stanie rozwijać się i stawać coraz bardziej namiętna z każdym dniem w zamknięciu. I nawet sekrety, które Brittany trzyma na dnie swojej świadomości nie są w stanie popsuć tego, co jest między nimi.
Oprócz Connora są również jej przyjaciele, którzy jej pomogą i wesprą, nawet poznawszy prawdę o jej pochodzeniu.

PLUSY:
* lekka, przyjemna książka, głównym wątkiem wydaje się być ten romantyczny, inna nadają tylko wszystkiemu kształt, co mi się bardzo podoba, bo są w książce dwie rzeczy, które lubie najbardziej: wątek romantyczny i paranormalny (tu wilkołaki)
* szybko się czyta, nie jest nużąca, trzyma w napięciu
* prolog na pierwszy rzut oka wydaje się zdradzać wszystko, ale okazuje się, że wcale tak nie jest
* brak zbędnych opisów, które nudzą
* w większości pozytywni bohaterowie, ogólnie pozytywna książka, dobra na poprawe humoru, albo miły wieczór

MINUSY:
* chwilami przewidywalne
* dość krótkie (biorąc pod uwagę, że bardzo duża czcionka)

Części:
1. "Blask księżyca"
2. "Pełnia księżyca"
3. "Nów Księżyca"
4. "Cień Księżyca"

Co do ekranizacji - nie ma i w ciągu najbliższych kilku lat raczej się nie spodziewam, o ile w ogóle kiedykolwiek powstanie ekranizacja. Nie są nawet wykupione prawa do niej.

A.

29.04.2013

Książka | Powrót do Wiecznej Nocy - Claudia Gray

Czeeść,
dzisiaj "Powrót do Wiecznej Nocy" Claudii Gray. Jest to ostatnia, czyli 4, część serii "Wieczna noc", wydana w 2011 roku.

Opis:

"Biancę i Lucasa połączyła Wieczna Noc, szkoła dla wampirów, gdzie po raz pierwszy się spotkali. I miłość – silniejsza niż przeznaczenie, potężniejsza niż nienawiść, która każe łowcom takim jak Lucas zabijać nieumarłych z rasy Bianki.Wierzyli, że razem przetrwają wszystko, nawet gdy musieli uciekać z Wiecznej Nocy ścigani przez ludzi i wampiry. Lecz nic nie przygotowało ich na mroczną przemianę, jaka się w nich dokonała.
Pchany przerażającą żądzą Lucas szuka ratunku w jedynym miejscu, w którym może go znaleźć. Bianca wraca z nim do Wiecznej Nocy. Nie przeczuwają, że ich niedawny dom stał się najbardziej niebezpiecznym miejscem na ziemi…"



Bianca i Lucas wracają do Wiecznej Nocy, aby chłopak nauczył się jak być wampirem. Jest to dla niego wielka męka. Wciąż odczuwa rządzę krwi, ale Bianca pomaga mu ją opanować.
Dziewczyna, jako zjawa, dowiaduje się wielu rzeczy na temat swoich mocy, ale nadal nie wie jak silna jest ta, która w niej drzemie i do czego jest zdolna pod wpływem miłości.
Para pokonuje wiele przeciwności losu żeby być razem, ale w tej jak i w innych częściach, ta miłość jest niezwyciężona. Bianca i Lucas dowiadują się dlaczego panna Bethany sprowadza do szkoły zjawy, co sprawia, że postanawiają działać.
Ale czy uda im się uchronić Biance przed tym co kobieta dla niej zaplanowała?

Bardzo wciągająca ksiażka, pełna zwrotów akcji i trzymająca w napięciu. Zaskakujące zakończenie. Nie takie jakie sobie wyobrażałam, troche smutne, ale bardzo romantyczne.
Fajne też było to, że przyjażń Raqel i Dany do Bianci i Lucasa była taka bezwarunkowa, bezinteresowna, że mimo, że popełniały błędy i mimo tego, co się stało z Lucasem i Biancą były ich przyjaciółkami i pomagały im we wszystkim.
Smutne było to jak zareagowała matka Lucasa na jego przemianę.

Dużo miłości, intryg, niebezpieczeństw.

Części:
1. "Wieczna noc"
2. "Mowa Gwiazd"
3. "Ucieczka"
4. "Powrót do Wiecznej Nocy"

Co do ekranizacj, nie znalazłam żadnych informacji na jej temat, więc prędko się jej nie doczekamy. W sumie trochę szkoda, bo bardzo chętnie bym obejrzała film.
A.