01.10.2015

Co działo się na nowym blogu?

Nowy blog - pastelovve ruszył we wrześniu z powodów podanych w tym poście. Od 1 września pojawiło się na nim już 5 postów, a kolejne są w przygotowaniu. Oto posty, które już można przeczytać:


ZAPRASZAM DO CZYTANIA!

01.09.2015

CZAS NA WYJAŚNIENIA...

Niektórzy z Was pewnie zastanawiają się, co się z nami dzieje. Nagle zniknęłyśmy, bez słowa, pojawiła się nowa autorka, która czasem dodaje jakiś post, chociaż tak naprawdę niewiele się tu dzieje. I to już od dawna. Zasługujecie więc na jakieś wyjaśnienie z naszej strony. No więc...

O CO CHODZI?

Ostatni wspólny post jest z... (o zgrozo!) KWIETNIA! Dużo się wtedy zaczęło dziać. Poza zakończeniem roku doszły obowiązku względem rodziny i trochę prywatnych problemów i jakoś tak blog lekko podupadł. Potem jakoś trudno nam było do niego wrócić, aż w końcu przyszły wakacje - wydawać by się mogło - dużo wolnego czasu, ale jednak nie. Lipiec i sierpień minęły bardzo szybko i dla obu z nas były pełne różnych wyjazdów, na których często nie było dostępu do internetu, a nawet chęci do robienia czegokolwiek...

KIM JEST ART?

Naszą kochaną przyjaciółką, która zgodziła się pomóc nam w trudnych chwilach.

CO DALEJ? 

Startujemy od początku! Z nowym blogiem, z większą ekipą i rozszerzoną tematyką. Znajdziecie nas na PASTELOVVE, tym razem już nie na blogspocie, ale na wordpressie. Będziemy pisać - tak jak wcześniej - o książkach, filmach, serialach, ale planujemy również dodać trochę tematów lifestylowych i społecznych. Ogólnie mówiąc - nie chcemy się ograniczać. 

Mamy ogromną nadzieję, że nie zostawicie nas i będziecie czasem zaglądać na nowego bloga. A raz w miesiącu i tutaj będzie pojawiać się podsumowanie naszych blogowych działań. :) 


LITERARY LAND TEAM

05.07.2015

MILION MAŁYCH KAWAŁKÓW James Frey




Tytuł: Milion małych kawałków
http://ecsmedia.pl/c/milion-malych-kawalkow-b-iext28242180.jpg
Autor: James Frey
Tytuł oryginalny: A Million Little Pieces
Ilość stron: 519

Ocena: 5/6

Opis:Książka opowiada o wyjściu z nałogu, dokładniej o drodze jaką musi przejść każdy uzależniony aż do wyleczenia. Bohaterem jest dwudziestotrzyletni James, który tak namieszał w swoim życiu, że nie jesteśmy pewni czy w ogóle uda mu się coś poukładać. Uzależniony od cracku, kokainy i dużych ilości alkoholi trafia do najlepszego w Stanach Ośrodka odwykowego. Jest poważnie poturbowany - fizycznie i psychicznie, rozważa różne opcje lecz żadna nie wydaje mu się odpowiednia do danej chwili. Jest zagubiony i próbuje odnaleźć szacunek do samego siebie w czasie kuracji.

Moje wrażenia:
Pierwszy raz miałam w ręku książkę, która wzbudzała we mnie aż tak różne emocje. Na samym początku, gdy tylko zaczęłam czytać denerwował mnie sposób w jaki ta książka jest napisana. Nie ma tu zaznaczonych dialogów, akapitów i innych stylistycznych bzdetów. Wygląda to trochę jak skrypt, szkic tego co autor chce przekształcić później w książkę. Po kilkudziesięciu stronach zrozumiałam dlaczego jest tak a nie inaczej. Taki sposób pisania idealnie oddaje stan umysłu głównego bohatera przez cały czas trwania opowieści. Jej treść przyprawiała mnie nie raz o ciarki na plecach czy łzy na policzkach. "Milion małych kawałków" jest pierwszą książką, która wprawiała mnie w takie przygnębienie. Bardzo wiele czasu zajęło mi przeczytanie jej od początku do końca. Nie byłam w stanie czytać więcej niż kilkanaście stron za jednym razem. I to nie dlatego, że jest tak beznadziejna, bo nie jest. Powodem były emocje mną targające. Bardzo często czytałam tę książkę w tramwaju i nagle wybuchałam płaczem, albo gromkim śmiechem lub najzwyczajniej w świecie byłam przerażona lub obrzydzona. Frey nie owija w bawełnę, nic nie upiększa. Pokazuje wszystko tak jak było, ponieważ opowiada on tutaj swoją historię. Być może świadomość, że on przeżył większość z tych rzeczy wprawiała mnie w takie stany emocjonalne. Jako osoba bardzo wrażliwa z łatwością wczuwałam się w to co pisze Frey, przeżywałam z nim wzloty i upadki, nienawiść do samego siebie, miłość i przyjaźń. Te wszystkie rzeczy pojawiają się w książce i zostają najważniejszymi jej elementami.
Przyznaję po raz kolejny - pierwszy raz miałam w życiu książkę, którą jednocześnie kocham i której nienawidzę. Gdzieś w połowie książki myślałam, że ją odłożę i więcej do niej nie wrócę, jednak jakaś część mnie chciała wiedzieć co dalej. Czy James wyjdzie z nałogu? A może jednak skończy tak jak sobie wymyślił? Co z jego współtowarzyszami narkomańskiej niedoli? Te i wiele innych pytań sprawiły, że książka została w moich rękach i czytałam ją dalej. Kiedy już skończyłam wiedziałam, że nikomu nigdy jej nie oddam. Ta książka to bardzo cenne przeżycie dla każdego młodego człowieka. Poprawka. Dla każdego człowieka. To także przestroga przed tym, co mogą z naszym życiem zrobić uzależnienia. Bo mowa w tej książce nie tylko o uzależnieniu od dragów czy alkoholu. Mowa jest o wszelkich substancjach i zachowaniach, o ludziach którzy mogą nas od siebie uzależnić. Moim zdaniem pozycja ta jest idealnym znakiem ostrzegawczym, dla każdego - nie ważne czy jest wierzący czy nie.

Podsumowanie: 
http://asset-4.soup.io/asset/3935/0036_4976.jpegPolecam książkę z całego serca. Uważam jednak, że jeśli chcemy ją zrozumieć trzeba trochę do niej dorosnąć. Może być niezrozumiała dla uczniów gimnazjów czy szkół średnich, choć to oni najczęściej zaczynają wpadać w poważne nałogi. Myślę jednak, że nie są w stanie do końca zrozumieć co Frey chciał przekazać. Może to odrobinę przemądrzałe z mojej strony, jednak uważam, że jest to książka dla dojrzałych osób. Nie starszych, a po prostu dojrzałych emocjonalnie. Zdolnych do empatii i współczucia, czego bardzo często nie potrafi młodzież. 
Po książkę jednak warto sięgnąć w pewnym momencie swojego życia. Pomoże ona docenić to co mamy i pokochać swoje życie takim, jakie jest. 

Na koniec cytat z książki, bardzo dobry moim skromnym zdaniem:"Jestem sam. Sam tutaj i sam na świecie. Sam w sercu i sam w głowie. Sam wszędzie przez cały czas, od kiedy pamiętam. Sam w Rodzinie, sam z przyjaciółmi, sam w Pokoju pełnym Ludzi. Sam, kiedy się budzę, sam każdego koszmarnego dnia, sam, kiedy w końcu nadchodzi ciemność. Jestem sam na sam z przerażeniem. Sam na sam z przerażeniem.
Nie chcę być sam. Nigdy nie chciałem być sam. Kurewsko tego nienawidzę. Nienawidzę tego, że nie mam z kim porozmawiać, nienawidzę tego, że nie mam do kogo zadzwonić, nienawidzę tego, że nie mam nikogo, kto potrzyma mnie za rękę, przytuli mnie, powie mi, że wszystko będzie w porządku. Nienawidzę tego, że nie mam nikogo, z kim mógłbym dzielić nadzieje i marzenia, nienawidzę tego, że przestałem mieć nadzieje i marzenia, nie znoszę tego, że nie mam nikogo, kto powiedziałby mi, żebym się trzymał, że jeszcze kiedyś je odnajdę. Nienawidzę tego, że kiedy krzyczę, a krzyczę jak opętany, to krzyczę w pustkę. Nienawidzę tego, że nie ma nikogo, kto by usłyszał mój krzyk, i nie ma nikogo, kto pomógłby mi nauczyć się, jak przestać krzyczeć. […] Nienawidzę tego, że umrę sam. Umrę sam na sam z przerażeniem."

Art


20.04.2015

ŹRÓDŁO NADZIEI


Tytuł: Źródło Nadziei
Tytuł oryginalny: The Water Diviner
Gatunek: Dramat
Produkcja: Australia, Turcja, USA
Premiera: 13 marca 2015 (Polska) 2 grudnia 2014 (świat)
Reżyseria: Russell Crowe
Scenariusz: Andrew Anastasios i Andrew Knight
Obsada:
Russell Crowe jako Connor
Olga Kurylenko jako Ayshe
Yılmaz Erdoğan jako Major Hasan
Miłość rodziców jest bezgraniczna. Główny bohater, Australijczyk Connor pokazuje nam jak bardzo wyruszając w podróż w poszukiwaniu ciał swoich synów, którzy zgineli w walce o Gallipoli w Turcji.

13.04.2015

"Rycerz bezkonny" Romualda Pawlaka

Tytuł: "Rycerz bezkonny"
Autor: Romuald Pawlak
Ilość stron: 250
Ocena: 3+/6
Opis: Historia opowiada o Filleganie z Wake w Anglii, rycerzu który stracił nie tylko cały swój majątek za sprawą kupca który zabrał wszystko co mógł i wyrzucił Fillegana z rodzinnej posiadłości oraz na kontynent, ale również swego zacnego rumaka - Bucefała. Często śpi pod gołym niebem, zarabia poprzez pasowanie ludzi na rycerzy. W gwoli ścisłości nie tylo tych żywych. Postać poznajemy, kiedy jedzie do miasteczka by pasować martwego już ojca jakiegoś kupca. To właśnie dzięki temu, zaczyna się "zabawa". 

Moje wrażenia:
Zaczęło się śmiesznie i ciekawie, lecz gdy dalej brnęłam w głąb książki coś zaczynało się psuć.

Zacznę od tego, że miała trzy książki do wyboru i wybrałam właśnie rycerza który zaczynał od pasowania zwłok. Nie wiem jak Was, ale mnie to zaintrygowało w związku z czym ochoczo zabrałam się za czytanie. Przez jakiś czas miałam dłuższą przerwę spowodowaną tym, że zapomniałam o niej i przyznaję się bez bicia. Nie jestem jeszcze przyzwyczajona do elektronicznych książek. ☺
Wracając do tematu, skończyłam czytać tuż przed świętami i ... nawet tego nie zauważyłam. Chodzi mi o to, że na początku Fillegan ma jakiś cel, chce go zrealizować. Tyle że tego nie robi. Książka kończy się tym, że on sam nie wie co ze sobą do końca począć.

Niemniej jednak Romuald Pawlak pisze bardzo przyjemnym stylem. Lekkim i humorystycznym. Nie raz się uśmiała czytając tę książkę za co bardzo Panu dziękuję. Często można było dojrzeć bezpośredni zwrot do czytelnika, dyskretny i śmieszny niczym puszczenie oczka!
Były momenty kiedy książka trochę się dłużyła, ale najlepszą metodą jest czytanie dalej. Nie wciągnęła mnie na tyle, że nie mogłabym spać dopóki nie dowiem się co będzie dalej. Nie była też na tyle nudna, że wolałam się pouczyć ☺

Z samą postacią jaką jest Fillegan z Wake się zaprzyjaźniłam. Spodobało mi się jego sposób bycia. Niemniej jedak nie byłby taki gdyby nie bohaterowie drugoplanowi i ich komentarze i pomysły. Najbardziej spodobała mi się jedyna kobieca postać, czyli Orri. Młoda, pragmatyczna dziewczyna której nie da się nie polubić ☺

Ostatnia rzecz jaką zauważyłam i chcę się z Wami podzielić, to fakt, że każdy rozdział zaczynał się o fragmentu książki opisującej biografię zacnego rycerza. Pierwsza myśl jaka wpadła mi do głowy, to podobieństwo do "Wiedźmina". Zachęcało mnie to jeszcze bardziej do czytania, bo jak sami wiecie bardzo lubię sagę Sapkowskiego!

Podsumowanie:
Szału nie ma, ale potrafi umilić Wam piątkowy wieczór.

Dziękuję bardzo za możliwość przeczytania książki wydawnictwu e-bookowemu RW2010. ☺

                                                         

07.04.2015

HOPELESS Colleen Hoover

HOPLESS - tytuł, który chodził za mną od bardzo dawna, a
jednak nie mogłam zdobyć się na jego przeczytanie. Tytuł, który denerwował mnie tym, że nie został przetłumaczony (teraz już wiem, że ma to spore znaczenie dla treści). No i okładka, która niestety denerwuje mnie nadal, i na którą jakoś po prostu nie mam ochoty patrzeć. Serio. Za dużo rąk. O wiele bardziej lubię tą niżej. :)



Myślę, że nikomu tytuł ten nie jest obcy, prawdopodobnie każdy, kto ma trochę wspólnego z blogosferą albo interesuje się książkami już co nieco o nim słyszał, a jednak ja i tak dodam kilka groszy od siebie. W TEKŚCIE MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOJLERY, ALE RACZEJ NIEGROŹNE. ;)

02.04.2015

Podsumowanie miesiąca: Marzec


W marcu jak w garncu. Bywało różnie, raz mroźnie a raz cieplej, raz miałyśmy więcej czasu by poczytać, a raz mniej. Mimo wszystko udało nam się dobrnąć do końca niektórych książek, obejrzeć kilka nowych odcinków naszych seriali i oczywiście się pouczyć. ☺ Znalazłyśmy nawet chwilę na kino.

30.03.2015

50 Twarzy Greya - film czy książka?

PIĘĆDZIESIĄT TWARZY GREYA - CO LEPSZE, FILM CZY KSIĄŻKA?


To trudne pytanie stawiałyśmy już sobie nie raz, teraz przyszedł czas na podsumowanie naszych rozważań. W tym tekście przedstawimy wam 6 powodów, dla których o wiele lepszy rozwiązaniem jest obejrzenie filmu.


23.03.2015

Serialowo, czyli co oglądamy #4


To już czwarta odsłona naszego serialowego cyklu na blogu. Tym razem dwie pozycje, które zaczęłam oglądać stosunkowo nie dawno, ze względu na nudę, która wtedy mnie ogarnęła. WHITE COLLAR i EYE CANDY. :)

17.03.2015

Łotr - Trudi Canavan

Tytuł: Łotr
Autor: Trudi Canavan
Tytuł oryginalny: The Rogue
Ilość stron: 576
Seria: Trylogia Zdrajcy #2
Ocena: 5/6

Opis: Żyjąc wśród sachakańskich buntowników, Lorkin stara się dowiedzieć o nich i ich wyjątkowej magii jak najwięcej. Zdrajcy nie są jednak chętni, by podzielić się nią w zamian za wiedzę uzdrowicielską, którą tak desperacko pragną poznać. Choć Lorkin przypuszcza, że obawiają się ujawnić przed światem swoje istnienie, pojawiają się pewne przesłanki, że ich plany są bardziej ambitne. Sonea szuka dzikiego maga, mając świadomość, że Cery nie może w nieskończoność uciekać przed zamachami na swoje życie, mag jednak ma znacznie większy wpływ na półświatek, niż się obawiała. Jego jedynym słabym punktem jest więziona w Strażnicy matka. W Sachace Dannyl utracił poważanie wśród elity, po tym jak pozwolił Lorkinowi dołączyć do Zdrajców. Uwaga ashakich natomiast skupia się na nowym Ambasadorze Elyne, którego Dannyl zna aż za dobrze. Tymczasem na Uniwersytecie dwie nowicjuszki przypominają magom Gildii, że czasami największy wróg kryje się wśród nich samych. źródło

Moje wrażenia:

Jak zapewne wiecie, po pierwszej części zapowiadała się świetna książka. Nie ma co kłamać, jest dobra. Tak samo jak Misja Ambasadora. Oczywistą rzeczą jest, że kiedy czytelnik zauroczy się jakąś historią to chce o niej wiedzieć jak najwięcej. Tak samo było ze mną i tą książką, drugą częścią.

Trudi Canavan w dalszym ciągu opowiada kilka historii na raz, które są opowiadane z głównie z perspektywy magów Gildii. Żałuję trochę, że nie było wątków w których wypowiadałby się Cery, postać która cały czas jest moim ulubieńcem. Na szczęście cały czas był uwzględniany, w końcu ciężko by było go szybko wyciąć.
Reasumując, uczestniczymi w życiu Sonei, jej syna Lorkina, Dannyla i Naki. Ta ostania zasługuje na dłuższą wypowiedź niż tylko wspomnienie. Z niecierpliwością czekałam na każdy szczegół, rozdział czy wzmiankę o niej. Spodobała mi się jej historia i bardzo polubiłam tą postać. Mam nawet w stosunku do niej małe plany i mam nadzieję, że autorka myślała tak samo, pisząc ostatnią część trylogii, ale to jeszcze przede mną. 

              "Dopiero gdy wiesz, że ktoś z łatwością może cię opuścić, doceniasz, gdy zostanie".

Z wątku na wątek książka coraz bardziej wciąga,choć nie mogę powiedzieć, że jest idelna. Były takie momenty, kiedy miałam ochotę ominąć historię np. Dannyl i przejść do wątku Lorkina! Niestety nie tylko z ciekawości. 
Pod koniec tomu rozwiązuje się jeden problem (był trochę za przewidywalny), natomiast dwa inne pozostawiamy w takim momencie, że człowiek się zastanawia co będzie dalej. Mam ochotę zabrać się za kolejny tom od razu nie zważając na naukę i całą resztę!
Kończąc swoje przemyślenia na temat tej książki, mam tylko nadzieję, że w kolejnym tomie nie odgadnę części historii tak szybko jak w tej. Na szczęście to był tylko jeden wątek z czterech ;)

Części: Misja Ambasadora | Łotr | Królowa Zdrajców

Podsumowanie:  Warto złapać i przeczytać, najlepiej od razu po pierwszym tomie!










06.03.2015

"Butik na Astor Place" Stephanie Lehmann

Dwie kobiety. Dwa stulecia. Dwie historie.

Książka opowiada o życiu młodych mieszkanek Manhattanu - Amandy i Olive. Pierwsza z nich żyje w czasach nam współczesnych, jest po trzydziestce i od sześciu lat jest w związku z żonatym mężczyzną. Pewnego dnia znajduje dziennik Olive - dziewczyny żyjącej w pierwszej połowie dwudziestego wieku, która dopiero co przeprowadziła się do Nowego Jorku, i która planuje rozpocząć w nim nowy rozdział swojego życia. Chociaż kobiety dzieli niemal sto lat, Amanda czuje, że z Olive łączy ją niezwykle silna więź...

03.03.2015

Podsumowanie Miesiąca: Luty


Luty strasznie szybko minął. Za szybko wręcz. Uwierzcie nam, dobrze wiemy, że to najkrótszy miesiąc w roku, mimo to nie zauważyłyśmy kiedy się skończył (stąd małe opóźnienie podsumowania).

23.02.2015

"Uwaga na marzenia" Monika Gabor

Trzy historie o trzech zupełnie różnych kobietach. Pierwsza z nich - Julia, wiedzie spokojne życie u boku męża i dwójki dzieci. Jej największym problemem wydaje się być brak umiejętności jazdy na nartach, jednak potwory przeszłości nie dają jej spać. Życie jej dwóch przyjaciółek również nie jest usłane różami. Iza rozwodzi się z mężem, żeby móc swobodnie związać się ze swoim kochankiem. Marta za to, w przeciwieństwie do Izy, zostaje porzucona przez męża na rzecz innej kobiety. 

Rozwody nie są łatwe, szczególnie jeżeli ma się dzieci, a wspomnienia z dzieciństwa mogą ciągnąć się za nami latami, co dobrze wie Julia. Bohaterki muszą uporać się ze swoim życiem i zadecydować co będzie najlepsze dla nich i dla ich bliskich. Czy ostatecznie będą szczęśliwe?

16.02.2015

Mistrzyni w swoim fachu - Trudi Canavan "Misja Ambasadora"

Tytuł: Misja Ambasadora
Autor: Trudi Canavan
Tytuł oryginalny: The Ambassador's Mission
Ilość stron: 575
Seria: Trylogia Zdrajcy #1
Ocena: 5/6

Opis:
Jako syn nieżyjącego Wielkiego Mistrza, wybawcy miasta, oraz Sonei, niegdyś dziewczyny ze slumsów, a obecnie Czarnego Maga, Lorkin musi stawić czoła dziedzictwu heroizmu i żądzy przygód. Kiedy więc Mistrz Dannyl obejmuje stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, Lorkin zgłasza się na jego asystenta w nadziei, że uda mu się dokonać jakichś wielkich czynów. Kiedy nadchodzi wieść, że Lorkin znalazł się w niebezpieczeństwie, prawo zakazujące Czarnym Magom opuszczania miasta pozwala Sonei jedynie mieć nadzieję, że Dannyl pomoże jej synowi. Na dodatek Cery potrzebuje jej pomocy jak nigd dotąd: ktoś morduje Złodziei, a kiedy ofiarą pada rodzina Cery'ego, dawny przyjaciel Sonei odkrywa, że Łowca Złodziei posługuje się magią. Albo kolejnych Złodziei zabija ktoś z Gildii, albo na ulicach Imardinu znów pojawił się dziki mag. Tym razem ma on jednak pełną kontrolę nad swoją mocą - i nie waha się uzywać jej, by zabijać. źródło

09.02.2015

Nietypowa książka nie tylko dla tego, że zaczęłam od tomu 2

Tytuł: Nieposkromieni
Autor: Meg Cabot
Tytuł oryginalny: Overbite
Ilość stron: 302
Seria:  Nienasyceni #2
Ocena: 4/6
Opis:  
Meena Harper ma talent. Tyle że nikt nie umie się na nim poznać. Teraz wyleciała z hukiem z telewizji.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło: dostała nową pracę i została tajną bronią Gwardii Palatyńskiej, która zwalcza wampiry i demony. Kto jak kto, ale ona na pewno potrafi rozpoznać nieumarłego. I przewidzieć, kto i jak umrze. A poza tym miała już do czynienia z wampirem – i to nie byle jakim, bo z samym władcą wampirów. Nawet przysięgli sobie miłość. Więc jak to pogodzić z faktem, że teraz ma go wytropić? I że krew zaczyna jej szybciej krążyć w żyłach na widok seksownego kolegi z pracy – prawdziwego supermana i superpogromcy wampirów… źródło

Książka mnie pozytywnie zaskoczyła jak również zawiodła. Dlatego jest dla mnie nietypowa.

06.02.2015

Serialowo - czyli co oglądamy #3



Ostatnio moim sercem zawładnęły seriale o superbohaterach i nie mogłam się nie podzielić z Wami wrażeniami. Arrow i The Fash są serialami powiązanymi ze sobą. Główny bohater serialu The Flash swoje pierwsze kroki stawia pod opieką Olivera Queena - czyli głównego bohatera Arrow

02.02.2015

Podsumowanie Miesiąca: Styczeń


Styczeń dobiegł końca, wielka szkoda, bo prawie cały był wolny i nie wiemy jak my teraz wrócimy do szkoły. Tyle leniuchowanie nie poszło na marne, udało nam się trochę poczytać i obejrzeć baaardzo dużo seriali i filmów, więc to jest to czego możecie spodziewać w najbliższym czasie.
Alicja Dominika przeczytała Black Ice i Sekret. Miała w planach Lalkę, ale skończyło się na streszczeniu. Natomiast Ulotna zabrała się za książkę z Targów w Krakowie - Nieposkromieni. Dodatkowo czytała (przynajmniej się starała) Lalkę Bolesława Prusa. Nie obeszło się też bez serialu Dwóch i Pół więc może niedługo coś o nim napisze. Także jak widać nasze podsumowanie książkowe znowu nie powala. No ale nic, zostaje nam liczyć, że jeszcze może być jednak lepiej. :)

Co się wydarzyło w styczniu?


Linki warte polecenia:




26.01.2015

"Black Ice" Becca Fitzpatrick

Becca Fitzpatrick jest jedną z moich ulubionych autorek książek młodzieżowych. Po przeczytaniu sagi Szeptem, która podbiłam moje serce, z niecierpliwością wyczekiwałam jej kolejnych książek, aż w końcu pojawiło się Black Ice (btw dlaczego ten tytuł nie został przetłumaczony?!). Musiałam niezwłocznie po tę książkę sięgnąć, bo byłam ciekawa, co tym razem wyszło spod pióra Fitzpatrick.

Książka opowiada historię Britt, która planuje wyjazd w góry. Chce tym zaimponować swojemu byłemu chłopakowi, w którym nadal jest zakochana. Nie udaje jej się jednak zrealizować planów. Burza śnieżna zmusza ją i jej przyjaciółkę do szukania schronienia sporo przed planowanym miejscem pobytu. Obie trafiają do domku, w którym spotykają dwóch przystojnych mężczyzn, którzy, jak sie potem okazuje, są bardzo niebezpieczni.

19.01.2015

Coś na co czekaliście i Wy i ja - recenzja sagi o Wiedźminie

Tytuł Sagi: "Wiedźmin"
Autor: Andrzej Sapkowski
Ocena całej sagi: 5+/6
Części: "Ostatnie życzenie" | "Miecz przeznaczenia" | "Krew Elfów" | "Czas pogardy" | "Chrzest ognia" | "Wieża jaskółki" | "Pani Jeziora" | "Sezon Burz"

Uwaga! Zanim zaczniecie czytać moją recenzję, chciałabym Was uprzedzić, że ostatni raz te książki czytałam ze 4 lata temu. Jeśli będą jakieś drobne pomyłki w treści, poprawcie mnie w komentarzu ☺

12.01.2015

10 powodów, dla których warto oglądać "Suits".

Naszą tradycją stało się już cotygodniowe oglądanie tego serialu, z kubkiem gorącej herbaty, w mieszkaniu Ulotnej. Dzisiaj chcemy Wam pokazać, co tak bardzo spodobało nam się w tym serialu i dlaczego warto zacząć go oglądać, jeżeli do tej pory mieliście wątpliwości. :)

1. Główni bohaterowie to przystojni mężczyźni w garniturach.

Harvey i Mike są prawnikami, a co za tym idzie, rzadko widzi się ich baz garnituru, ale nam to absolutnie nie przeszkadza, bo w garniturach prezentują się zabójczo.