22.08.2014

"Wierna" Veronica Roth

[..] Społeczeństwo frakcyjne, w które Tris tak wierzyła, legło w gruzach – podzielone walką o władzę, naznaczone śmiercią i zdradą. Jednego tyrana zastąpił drugi. Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata… 
Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca. Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów - odwagi, wierności, poświęcenia i miłości. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi… źródło


UWAGA SPOILERY!!!
CZYTACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.


Alicja Dominika: Mam wrażenie, że z każdą częścią jest coraz gorzej. O ile pierwsza bardzo mi się spodobała i liczyłam, że w kolejnych autorka się trochę rozkręci, o tyle ostatnia już mnie nie zachwyciła, a wręcz sporo rzeczy mi się w niej nie podobało. 
Po pierwsze: nie wciągnęła mnie. Znałam kilka spoilerów przed tym jak zaczęłam czytać i dotyczyły one śmierci kilku bohaterów, więc na te śmierci tylko czekałam.
Po drugie: Bardzo nie podobało mi się jak zginęła główna bohaterka. Liczyłam na bardziej bohaterską śmierć, lepiej opisaną. Szczególnie, że główni bohaterowie to osoby, z którymi zarówno czytelnik, jak i autorka, z założeni czują największą więź.
Po trzecie: ta książka była mdła. Nie wiem jak lepiej to opisać, po prostu nie wciągała, a chwilami wręcz zanudzała czytelnika (a przynajmniej mnie). Muszę przyznać, że nawet nie czytałam jej dokładnie, niektóre rzeczy pomijałam, bo miała już chwilami dość.
Podsumowując całą serię: pierwsza część była bardzo dobra (6/6) i liczyłam, że dalej będzie jeszcze lepiej, że autorka się rozkręci, ale niestety druga część zawiodła mnie (4/6), tak samo trzecia, której zakończenie ani trochę mi się nie spodobało.
Tak czy siak jeśli ktoś już się wziął za tę serię to sugeruję ją skończyć, no bo w sumie czemu nie? Mimo trochę negatywnej oceny tragedii nie ma.

Ocena: 3/6

Ulotna: Cała historia i świat Tris Bardzo mnie wciągnęły. Potrafiłam śnić, że jestem jedną z Nieustraszonych (mimo, iż odwagi nie mam za grosz) i razem z nimi latam na jakiejś desce po niebie. Strasznie nie mogłam się doczekać momentu w którym znajdę w końcu czas by przeczytać tą książkę i dowiedzieć się jak to wszystko się skończyło. Dostałam spojlera (od nie powiem kogo ☺), że główna bohaterka ma zginąć i że jest to tak beznadziejna śmierć jakich dawno czytelnicy nie widzieli. W sumie to mnie napędzało by przeczytać tą książkę, bo jak tak wspaniale stworzona rzeczywistość może być zepsuta beznadziejnym końcem głównej bohaterki? Strasznie się zawiodłam. Gdy w końcu doszłam do od tak dawna wyczekiwanego momentu, skończył się wcześniej niż się zaczął. Cztery, może pięć zdań o samej śmierci. Siedziałam jak otępiała albo jakaś uszkodzona na krześle i nie mogłam się pozbierać. Rozumiem, że cyfra 4 jest ważna w tej książce ale bez przesady! Jak można coś takiego zrobić? Rozkochiwać w czytelniku postać by później tak się z nią pożegnać. Makabra.

Poza tym nie działo się nic ekscytującego w całej książce. Miałam nadzieję na jakąś akcję, emocje innymi słowy dobrą lekturę po długim dniu! W końcu doszłam do końca książki i nie czułam się najlepiej.  Miałam wrażenie jak by połowę tej historii autorka wymyśliła na szybko. A to nie o to w tym chodzi prawda?
Osobiście nie polecam czytania tej książki, chyba, że ktoś chce dokończyć całą trylogię. Zgadzam się pod tym względem z Alicją Dominiką.

Ocena: 3/6

Części:
Niezgodna | Zbuntowana Wierna




38 komentarzy:

  1. Serio!? Tris wyciągnie kopyta!? Nie może być! Na samą myśl chce mi się śmiać xD
    Nie zrażam się do 3 części głównie dlatego że będzie na moich półkach do końca życia :P
    Jeszcze dziś zaczynam ją czytać, a po przelotnym przejrzeniu zauważyłam tylko że rozdziały są z różych punktów widzenia, Tobiasa i Tris.
    Z drugiej strony, czego można spodziewać się po śmierci? Ona nawet nie przychodzi i nie odchodzi, w pewnym momencie po prostu robi ci się ciemno. Nie można więc winić Veronici że Tris nie umierała przez wiele godzin, no nie?
    Odezwę się jeszcze jak skończę "Wierną" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podział na Tris i Tobiasa też dość nieudany. Ciężko rozróżnić kto kiedy mówi, bo autorka pisze tak samo z perspektywy Tobiasa jak z perspektywy Tris ;/
      Nie chodzi o to, żeby umierała godzinami, ale żeby umarła bardziej bohatersko a nie tak po prostu :c
      No ale rzeczywiście nie zrażaj się tylko czytaj, czekam na Twoje wrażenia! :)

      Usuń
  2. Pomimo tego, ze nie zaczęłam czytać serii i przeczytałam Waszą recenzję nie czuję się smutna z powodu dowiedzenia się o zakończeniu serii. Tym razem nawet wydaje mis ię, że mam większą ochotę na Niezgodną i dalsze części, bo rzadko autorzy sięgają po takie środki jak to, co zostało wspomniane w drugim punkcie przez Alicję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że to dość niecodzienny zabieg, ale liczyłam, że będzie to jednak coś większego...
      No ale cieszę się, że zostałaś zachęcona. Pierwsza część zdecydowanie warta uwagi, a jak po tym będziesz miała ochotę na więcej no to czemu nie :)

      Usuń
  3. Mi podobała się pierwsza część, druga była w porządku, a ostatnia mnie zawiodła. Nudna, dziwnie napisana, bez emocji, bez akcji. Mam wrażenie, że została napisana na siłę- w celach marketingowych. Miałam wszystkie możliwe spoilery na nią i myślałam, że mną wstrząśnie ( bo tak mówiły koleżanki), ale jakoś tak mnie nudziła i szczerze powiedziawszy przez tą część znielubiłam (?) tę trylogię. Niby było zaskakujące zakończenie, ale nie wstrząsnęło mną, a za uśmiercenie Uriaha ( jedynej postaci oprócz Cztery, którą lubiłam w miarę w Wiernej) miałam ochotę zabić autorkę. Moim zdaniem " Wierna" sprawiła, że cała seria straciła na wartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to czytam to mam wrażenie, że wyjęłaś te słowa z mojego mózgu (jakkolwiek by to nie brzmiało), bo napisałaś dokładnie to, co myślę o tej serii i o tej książce. Moja opinia o trylogii również się przez tę część popsuła. ;/ No i ten biedny Uriah, którego kochałam najbardziej na świecie. Jak ona mogła to zrobić?? :c

      Usuń
  4. O, znowu spotykam się z recenzją tej książki, tym razem widzę, że troszkę gorzej wypadła, och, nie wiem już czy sięgać po tę trylogię!

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część zdecydowania warta przeczytania, reszta - ciężko powiedzieć. Mi zupełnie wystarczyłaby pierwsza część. Jakbym nie przeczytała kolejnych to moja opinia o tej serii byłaby o wiele lepsza.

      Usuń
  5. Ile już osób rozczarowała ta książka, a nie mówiłam? Już od pierwszego tomu, który, jak dla mnie, wypadł bardzo słabo, a następny jeszcze gorzej, wiedziałam, że coś takiego będzie, i jeszcze ta śmierć. To nie dodalo pisarce fanów. Cóż, i tak przeczytam. Zaczęłam czytać, więc...
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh... Trzeba było słuchać jak mówili, że beznadziejne, że pierwsza część nie wróży nic dobrego. No ale widocznie ja słuchać nie potrafię :c A jak już zaczęłam to skończyć wypadało.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Pierwsza część była bardzo dobra, więc może warto chociaż po nią sięgnąć?

      Usuń
  7. Pierwsza część była rewelacyjna, druga w porządku, a trzecia właśnie zerka sobie na mnie z półki.
    Czeka, aż po nią sięgnę, ale muszę znaleźć w sobie siłę, by przeżyć jakoś tę książkę ;)

    oxu-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej raczej nie będzie, przykro mi. Ale skoro już ją tam masz to czemu by jej nie przeczytać. Ładną ma przynajmniej okładką...

      Usuń
  8. Nie czytałam tej trylogii , chociaż podobno jest bardzo zbliżona fabułą do Igrzysk Śmierci .. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezgodna i Igrzyska się mają do siebie jak piernik do wiatraka według mnie. Na początku coś w tym było rzeczywiście, ale w kolejnych częściach bardziej przypomina mi Więźnia Labiryntu. Przynajmniej jeśli chodzi o fabułę, bo styl autorki nieporównywalny nawet do Dashnera, a co dopiero Collins. ;)

      Usuń
    2. Ja zgadzam się z powiedzonkiem od piernika i wiatraka, "Igrzyska" i "Niezgodna" po za akcjami i morderstwami, które zdarzają się w wielu książkach, nie są podobne pod żadnych względem.

      Usuń
  9. Wkrótce mam zabrać się za czytanie tej książki,a ty mnie tak zniechęcasz;P
    Mam nadzieję, że znajdę więcej pozytywów...
    Pozdrawiam;)

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła wybrać jeszcze raz to chyba bym sobie tę część darowała. Nie chcę Cię zniechęcać, ale naprawdę bardzo sobie popsułam zdanie o serii przez tę część... :c
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bierz się za nią :) Jak jesteś ciekawa to w sumie czemu nie.

      Usuń
  11. Na razie przeczytałam tylko "Niezgodną" (zakochałam się w tej historii, ale to wszystko przez jednego bohatera i film, który moim zdaniem jest lepszy niż książka). Najchętniej pochłonęłabym i resztę serii tak od razu, ale postanowiłam sobie, że poczekam na filmowe okładki (które mam nadzieję będą, bo pierwszą część mam z filmową i mi się tak strasznie podoba ^^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film rzeczywiście był bardzo fajny, też mi się wydaje, że lepszy od książki, a to się rzadko zdarza. Jeśli chodzi o resztę serii to nie wiem czy jest opcja, żeby ją od tak pochłonąć. Szczególnie ostatnią część. Jej się nie pochłania. Tylko ciągnie. W nieskończoność.
      Filmowa okładka pierwszej części świetna. :) Chociaż oryginalne też są bardzo ładne. To znaczy byłyby, gdyby nie tony niepotrzebnego tekstu wychwalającego książkę. Apeluję do wydawnictwa: tekst ma być w środku, nie na okładce. Okładka jest do patrzenia, nie do czytania.

      Usuń
    2. Zgadzam się, moja trylogia zaczyna się od filmowej okładki (a wolała bym oryginalną :P ) a następne są tak zawalone tekstem i recenzjami i ilością sprzedanych egzemplarzy że OMG

      Usuń
  12. Moim zdaniem również nie wypał. A taki fajny start...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tu się zgadzamy. Szkoda, że dalsze części nie są takie jak pierwsza. Gdyby nie były gorsze dałoby się to przełknąć.

      Usuń
  13. Ja dopiero rozpoczynam przygodę z trylogią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na recenzję po przeczytaniu :)

      Usuń
  14. Na razie jestem po pierwszej części trylogii i, cóż, szału nie ma. Po kolejnych nie spodziewam się fajerwerków, no ale będę się wypowiadać jak już przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, w takim razie czekam na recenzje po przeczytaniu :)

      Usuń
  15. Nie skończyłam jej jeszcze czytać ale jestem grubo za połową.
    Pierwsze co w kolejnych częściach mnie zniechęciło to MORDERSTWA (uwaga spoilery!) Najpierw egzekucja Erica -_- potem śmierć Edwarda, Tori, Marlene, Lyhn... Uriaha i Tris, o kimś zapomniałam? A może Christina też umrze za parę rozdziałów?!
    Cała fabuła trzeciej części jest bardziej niż to kitu, tak jak pierwsza toczyła się wokół Frakcji, druga pomiędzy wojną o władzę i rozterkami miłosnymi Tris tak trzecia zaczęła się bawić w jakieś naukowe filozofie? WTF? Ta cała gadka o Agencji, o "uszkodzonych genetycznie"? Czytam i czytam i czytam i mama zastanawia się dlaczego wyglądam tak z rozdziału na rozdział:
    http://pl.memgenerator.pl/mem-image/wtf-pl-ffffff-101
    http://m.memegen.com/56s9do.jpg
    http://i1.memy.pl/obrazki/389218770_co_to_kurwa_jest.jpg
    xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahhaha ♥ Uwielbiam Cię! Też tak wyglądałam jak to czytałam. Szkoda, że Uriah umarł, bo lubiłam go najbardziej z całej tej paczki! :) Christina chyba nie umrze z tego co pamiętam.
      Rzeczywiście fabuła jest do kitu, mi też się to nie podobało ;/ Słabo to wszystko wyszło co ty dużo gadać.
      A jak Ci się podoba podział na Tobiasa i Tris? Bo mi ciężko było rozróżnić kiedy o kim czytam...

      Usuń
    2. Tak, jak w chodziłam w rozdziały to musiałam po kilka razy czytać pierwsze zdanie żeby odróżnić chciałabym od chciałbym, a jak się pogubiłam to wracałam do "Rozdział 48 - Tris" xD
      Christina faktycznie przeżyła, o dziwo! Tym jednym mnie autorka zaszokowała. Szkoda mi trochę Tobiasa, choć nie przypadł mi do gustu tak jak Eric czy Peter, ale co zrobić? Śmierć Tris może i nie była jakaś wyjątkowo kreatywna ale chwalebna :P
      Nie spodziewałam się że Peter zażyje Serum T_T Moi najulubieńsi bohaterowie odeszli w niepamięć >ryk<
      Trochę nudne... cieszę się że już skończyłam tę książkę, chętnie ponownie przeczytam Niezgodną (jak już uporam się z kolejnymi 7 książkami bo średnio 500 stron każda) i o ile mama nie sprzeda mi szlabanu na czytanie wraz z biletem w jedną stronę do szkoły :c
      No i cieszę się że przypadłam ci do gustu! :D
      Ps. A jakie ty masz książki w planach? I o czym będzie następna recenzja? (jeśli to nie tajemnica) :3

      Usuń
    3. Także widzę, że nasze zdania na temat Wiernej są bardzo podobne! :) Też nie spodziewałam się, że Peter zażyje serum.
      Najbliższa recenzja będzie o serii Wybrani :) A teraz męczę Metro 2033 i jakoś nie mogę dobrnąć do końca... :C
      A Ty co tam teraz czytasz?

      Usuń
    4. 5 część "Wiedźmina", "Gwiazd naszych wina", "Miasto upadłych aniołów", "Mechaniczny książę", "Przez burze ognia" i "Władce Pierścieni", każdego po trochu xD Starałam się przebrnąć jeszcze "Hobbita" ale po 14 stronach stwierdziłam że nawet "Krzyżacy" są lepsi! :D
      Przeczytałam fabułę Wybranych i czuję NUDĘ :c Ciekawa jestem recenzji :P

      Usuń
    5. Z kolei "Metro" bardziej przypadło mi do gustu ^^ Ale czuję że nie będzie jej w bibliotece :c
      Ps. Polecam przeczytać "Zgon", choć do tej pory tłumaczona jest tylko pierwsza część :D

      Usuń
    6. Gwiazd Naszych Wina i Przez Burze Ognia uwielbiam ♥ Do Cassandry to wiesz jakie mam podejście, do Wieźmina, Hobbita, ani Władcy Pierścieni mnie jak na razie nie ciągnie.
      Co do Wybranych to zobaczysz co tam w recenzji :)
      Metro już od jakiegoś czasu chciałam przeczytać, ale jak zaczęłam to mnie nie wciągnęło :c
      Zgon chętnie przeczytam skoro polecasz :D

      Usuń
    7. Litości tylko nie Hobbit :c W tym roku mam go za lekturę na polskim T_T to będzie pierwsza lektura szkolna której nie przeczytam O.o Wypożyczyłam go w wakacje z ciekawości (Jakie to dziwne, już mówię o wakacjach w czasie przeszłym :'( ) ale po 14 stronach się poddałam a na filmie zasnęłam po 10 minutach xD
      Zgon jest boski! Gdyby nie wątek miłosny... gdy go brałam spodziewałam się że tym razie się obejdzie a tu taki zawód :/

      Usuń

Drogi Czytelniku,
każdy komentarz sprawia nam przyjemność i motywuje do dalszej pracy.
Jeśli dodasz jakiś komentarz zajrzyj tu czasem, bo zwykle na nie odpowiadamy.
Alicja Dominika&Ulotna