Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lauren oliver. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lauren oliver. Pokaż wszystkie posty

17.11.2014

Trylogia Delirium - w skrócie o każdej części


Delirium

Ocena: 5+/6
Opis:
Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.
Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?źródło

Moje wrażenia: 
Strasznie chciałam przeczytać tę książkę ze względu na opinię Alicji jak również z czystej ciekawości. Jak to może wyglądać? Świat bez miłości? Nigdy nawet o tym nie myślałam. Książka wprowadza czytelnika w niesamowity świat, który potrafi nieraz zadziwić. Rzeczy które są dla nas normalne, które są na porządku dziennym w tamtym świecie potrafią być nie dopomyślenia!
No i oczywiście miłość w świecie bez miłości. Wręcz epicka miłość! W sposób jaki autorka to wszystko opisała jest niezwykły. Zdecydowanie poświęciła temu dużo czasu, dopieszczała, by wszystko było idealne.Historia wciągnęła mnie tak bardzo, że nie mogłam się od niej uwolnić. Delirium jest zapowiedzią niesamowitej trylogii, którą musiałam poznać.




Pandemonium


Ocena: 5/6
Opis:
Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie... Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
Czy można pokochać największego wroga?źródło

Moje wrażenia:
Czymże byłaby dobra trylogia bez ciosu poniżej pasa zadanego przez autora? Aleksowi nie udało się uciec razem z Leną, która widziała jak zabierają go porządkowi, jak do niego strzelają. Ucieka tak daleko aż opada z sił i pomaga jej ruch oporu. Tragedia ją umacnia, w związku z czym chce działać, przywrócić na tą planetę miłość.
W tym moemncie w całej histori coś zaczyna mi się nie podobać. A mianowicie ktoś. Julian. Od samego początku podejrzewałam, że ta wspaniała historia może być zepsuta przez trójkącik! Wmawiałam sobie, że tak nie będzie, że może się uda...





Requiem

Ocena: 3+/6
Opis:
Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości. 
W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji. 
Czy można wybaczyć zdradę? Czy mury wreszcie runą?
źródło

Moje wrażenia:
Cała akcja która była w tej książce była naprawdę fantastyczna. Podobało mi się spojrzenie na ten świat oczami Hanny, najlepszej przyjaciółki Leny. To co mi się nie podobało, to trójkącik Aleks-Lena-Julian. Ta historia była dla mnie zbyt przewidywalna! Strasznie mi się to nie podobało i zepsuło mi dwie książki! Momentami chciałam odłożyć Requiem by przeczytać coś innego, mniej oczywistego. Zakończenie przewidywalne jeśli chodzi o to, kogo Lena wybierze, lecz wydarzenia były ciekawsze.

PODSUMOWANIE:

Stopniowy spadek mojego poparcia dla tej trylogii jak zresztą widać powyżej. Jedyna część którą przeczytałabym jeszcze raz to Delirium. Reszty bym chyba nie wytrzymała. Jak dla mnie za bardzo... ckliwe. Z jednej strony mój ukochany nie uciekł ze mną a z drugiej jaki ten Julian jest przystojny i silny. Nie wiem czy to jest kwestia tego, że przejadłam się romansidłami czy naprawdę historii opisanej w tej trylogii.

                             

28.04.2014

Dążąc ku wolności - "Requiem" Lauren Oliver.

Tytuł: Requiem
Autor: Lauren Oliver
Tytuł oryginalny: Requiem
Ilość stron: 392
Seria: Delirium #3
Ocena: 6/6

SPOILER ALERT! Spoilery z poprzednich części! :)

Ostatni tom bestsellerowej trylogii [delirium] (...)!
Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości. 
W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji. 
Czy można wybaczyć zdradę? Czy mury wreszcie runą?
(...)
źródło



Za mną ostatnia już część serii Delirium (niestety!). Od początku pokochałam tę historię i nadal ją kocham. Ostatnia część zachowuje poziom tak samo dobry jak jej poprzedniczki. Ta części wzruszyła mnie równie bardzo, jak poprzednie. I tak samo jak one sprawiła, że zaczęłam trochę inaczej patrzeć na świat. Autorka książki pisze najpiękniejsze rzeczy, jakie było mi dane przeczytać. Naprawdę, za każdym razem kiedy czytam jej książki jestem zauroczona tym, na co się tam natykam, a lista moich ulubionych cytatów powiększa się o kilka nowych pozycji.


Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa, prawda?

Książka zaczyna się jakiś czas po tym, jak Lena spotyka Alexa. Cała grupa zmierza na północ od Nowego Jorku. Alex wydaje się być innym człowiekiem niż wcześniej, jednak uczucia Leny względem niego ponownie budzą się do życia. Ale jest jeszcze Julian... 
Narracja jest prowadzona naprzemiennie - z perspektywy Leny i Hany, więc poznajemy też dzieje byłej przyjaciółki Leny. Dziewczyna prowadzi na pozór spokojne, szczęśliwe życie, wolne od miłości, jednak czy aby na pewno wygląda to tak różowo?
Rozpoczyna się walka o wolność. Walka o prawo do miłości.  Kogo wybierze Lena (to był dla mnie chyba najważniejszy wątek!)? Co się stanie gdy drogi Hany i Leny przetną się? Kto wygra ostateczne starcie? I przede wszystkim, jakie ofiary będzie trzeba ponieść?

Każdy w końcu dostaje to, na co zasłużył.

Requiem pochłonęłam w dwa dni siedząc nad książką w każdej wolnej chwili, aby tylko jak najszybciej dowiedzieć się jak to wszystko się skończy. Niesamowite jak bardzo mnie to wciągnęło, biorąc pod uwagę, że rzadko poświęcam tyle czasu książce w czasie dni roboczych, bo nauki jest dość sporo i to ona porywa mi cały wolny czas. Tym razem jednak nawet z nauki zrezygnowałam i siedziałam nad książką myśląc tylko o tym, aby dojść do końca, bo wiedziałam, że jeżeli tego nie zrobię nie będę mogła myśleć o niczym innym!


Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić,
 Zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić. 
Jestem już półżywa, nie mam siły stać. 
Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce, 
Pokazał mi uśmiech i skradł moje serce.

Nie mam właściwie nic nowego do powiedzenie na temat tej książki. Większość moich opinii zawarłam już w recenzjach poprzednich części. Podobało mi się zakończenie, bo nie zamknęło drzwi, a zostawiło tam dalsze losy bohaterów do własnej interpretacji. Cieszę się, że większość bohaterów, których darzyłam sympatia pozostało przy życiu. Cieszę się, że książka skończyła się tak, jak się skończyła. Podoba mi się to, jakie decyzje podejmowała Lena, Hana oraz Alex. Mogłabym wymienić więcej rzeczy, które podobały mi się w książce, ale boję się, że powiedziałabym a dużo. :)

A kiedy zaczęło się ściemniać, wskazałeś na niebo i powiedziałeś mi, że gwiazd jest tyle, ile rzeczy, które we mnie kochasz.


Części:
Delirium | Pandemonium | Requiem

Podsumowanie: Jeżeli macie wątpliwości czy czytać tę część to od razu mówię wam, że TAK. Bo naprawdę uważam, że warto. Żadna z chwil z tą książką nie jest dla mnie chwilą zmarnowaną, wręcz przeciwnie mogłabym spędzić takich chwil o wiele więcej. Dla osób, które jeszcze nie znają tej serii - polecam. Nie ma się co wahać, po prostu czytajcie, bo to jest według mnie czytelnicze MUST READ.


4.01.2014

10 noworocznych motywacji!

  Jako że rzadko udaje mi się dotrzymać noworocznych postanowień tym razem nawet nie próbuję. Ale ważne jest dla mnie aby żyć tak, żeby nie żałować żadnych podjętych decyzji, wypowiedzianych słów czy niewykorzystanych okazji dlatego tworzę mój dekalog na nowy rok, który ma mi pomóc żyć tak jak według mnie powinnam.

Przedstawiam wam listę 10 cytatów, którymi mam zamiar kierować się w 2014 roku. Post zainspirowany przez 10 noworocznych sugestii od pisarzy.   

1) „Ten, kto skacze do nieba, może upaść, to prawda. Ale może też poszybować w górę.” - Lauren Oliver

2) „Życie nie jest życiem, jeśli się przez nie tylko prześlizgniesz. Wiem, że jego istota polega na tym, by znaleźć rzeczy, które mają znaczenie, i trzymać się ich, walczyć o nie i nie odpuścić.” - Lauren Oliver

3) „Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy” - Kurt Vonnegut

4) „- Sen jest dobry. - stwierdził. - Ale książki są lepsze.” - George R. R. Martin

5) „Ci, których kochamy, nie umierają, bo miłość jest nieśmiertelna” - Kerstin Gier

6) „Nie ma żadnego "przedtem". Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem.” - Lauren Oliver

7) „Właściwa droga i łatwa droga nigdy nie wiodą tą samą ścieżką” - Kami Garcia

8) „Spokój jest ograniczeniem.” - Veronica Roth

9) „Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia.” - Tove Jansson

10) „Pokaż samej sobie, że potrafisz iść własną ścieżką. Bez niczyjej łaski, bez zlitowania.” - Andrzej Ziemiański


Na mojej liście kilka razy pojawiła się pani Oliver, a to dlatego, że jej cytaty są piękne i naprawdę je kocham. Nigdy jeszcze nie znalazłam takiego autora, który w jednej książce potrafi umieścić tyle zdań skłaniających do refleksji, bądź do czegoś motywujących. Tak na prawdę, w pierwszej wersji tego postu, Lauren Oliver była w co drugim punkcie, na szczęście później opanowałam się i dałam szansę innym autorom. :)


Jakie są wasze motywujące cytaty na ten rok? Jeżeli mielibyście ochotę pobawić się w robienie takiej listy to chętnie poczytam (tylko wyślijcie link). :)
A.

28.10.2013

"Pandemonium" - Lauren Oliver



Tytuł: "Pandemonium"
Autor: Lauren Oliver
Tytuł oryginalny: "Pandemonium"
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 376
Seria: Trylogia: Delirium
Tom: II
Ocena: 6/6

Opis:
"Jedna z 5 najlepszych książek według „The New York Times”

Kolejna powieść autorki obsypanego nagrodami „Delirium”



Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie... Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
Czy można pokochać największego wroga?"


Moje wrażenia:
Wiecie co uwielbiam w książkach pani Oliver? Tę masę inspirujących cytatów!

„Bo nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Możemy jedynie próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią.”    

Co do samej książki, mogę po prostu napisać to samo co przy "Delirium" bo kolejna część tej książki jest równie wspaniała. Nieprzewidywalna. Ciekawa. Pełna zwrotów akcji, wzruszających momentów i cudownych bohaterów!

„Nie ma żadnego "przedtem". Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem.”

Znowu przypadek miłości tak pięknej jak z Romea i Julii no i niesamowita/straszna/zaskakująca końcówka (była do przewidzenia, ale i tak nie mogłam oddychać przez chwile, no bo co będzie dalej???)
 
„Jeśli jesteś mądry, troszczysz się o innych. A jeśli się troszczysz, to kochasz.”

Jest tylko jeden minus. Nie mam trzeciej części, a chcę ją przeczytać. Teraz! ;c

Części:
1. "Delirium"
2. "Pandemonium"
3. "Requiem"

Podsumowanie: Tak jak przy poprzedniej części. Po prostu nie można nie przeczytać tej książki. Powinna być lekturą szkolną, bo przedstawia o wiele więcej wartości niż wszystkie moje lektury razem wzięte i jest napisana współczesnym językiem (a nie jak jakieś dramaty!)

A.

23.09.2013

"Delirium" - Lauren Oliver



Tytuł: "Delirium"
Autor: Lauren Oliver
Seria: Delirium
Tom: I
Ocena: 6/6

Opis:
„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?"

Moje wrażenia:
Sięgnęłam po tę książkę, po pierwsze: z polecenia, po drugie: było o niej dość głośno, więc chciałam sama przekonać się skąd ten 'szum'. Intrygowałam mnie od samego początku, co wynikało prawdopodobnie bardziej z tego 'szumu' niż z samej treści (chociaż treść również intrygująca). Przez całą książkę próbowałam przewidzieć co wydarzy się dalej żeby udowodnić sobie, że książka jest przewidywalna, ale nie jest. Są rzeczy, których można się domyślić, ale która książka takich nie posiada?
"Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija"
Książka super, pisze tak o połowie książek, które czytam, ale dla mnie książka jest SUPER, FAJNA, SŁABA albo NUDNA. Ta zalicza się do kategorii 'SUPER', bo, no, jest super. Ciekawa, o czymś innym nić wszystkie. Miłość jako choroba? Bardzo pomysłowe. Chociaż wątek miłosny dość przewidywalny, oczywiste było kto się w kim zakocha i że nie będzie to miało pozytywnych konsekwencji.
"Nasze oczy spotkały się tylko na kilka sekund i z pewnością dla niego byłam tylko niewyraźną, zwyczajną twarzą, którą trudno zapamiętać."
Właśnie zaczęłam wyczuwać tu coś z Romea i Julii. No bo chłopak i dziewczyna, zakochani w sobie, chociaż jest to łamanie wszystkich zasad. Coś nie wyobrażalnego w ich świecie, co nie powinno się nigdy wydarzyć, ale czy chociaż chwila prawdziwego szczęścia nie znaczy więcej niż życie w nieświadomości? Nudnym, prostym życiem, którego wszyscy od ciebie wymagają?
"Życie nie jest życiem, jeśli się przez nie tylko prześlizgniesz. Wiem, że jego istota polega na tym, by znaleźć rzeczy, które mają znaczenie, i trzymać się ich, walczyć o nie i nie odpuścić."
Bohaterowie są przecudowni! Może Alex nie uwiódł mnie jakoś, ale jego postawa, zachowanie to jest coś niesamowitego. Jest w nim coś z romantyka, coś heroicznego, jakaś część zwykłego nastolatka i dorosłego, bardzo sprytnego i przebiegłego, człowieka. Co stwarza obraz prawie że idealnego mężczyzny, z wadami, które nie wiem czy można nazwać wadami, bo są urocze i tak ujmujące, że ciężko ich nie polubić.
"Ten, kto skacze do nieba, może upaść, to prawda. Ale może też poszybować w górę."
Lena też jest wspaniała, i to nie dlatego, że uwielbiam jej imię, dlatego, że rzeczywiście taka jest. Przechodzi zmianę, która tak naprawdę może wcale nie jest zmianą. Zmienia się jej podejście do świata i do różnych rzeczy, choć tak naprawdę myślę, że to podejście zawsze było takie samo, a ona wmawiała sobie, że jest inaczej, co tak czy siak sprawiło, ze ukazała nam prawdziwy obraz siebie jako silnej kobiety, która potrafi rzeczywiście być sobą i działać tak jak ona chce, a nie podporządkowywać się woli innych i robić wszystko pod ich dyktando, jak to robiła wcześniej, żeby nie być ta INNĄ, z którą jest coś nie tak.
"Powiem Wam coś. Nie jestem nikim wyjątkowym. Jestem zwyczajną dziewczyną. Mam niecałe metr sześćdziesiąt wzrostu i jestem przeciętna pod każdym względem. Ale znam pewien sekret. Możecie zbudować mury aż do nieba, a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć. Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów, a i tak stawię opór . I jest nas tutaj wielu , więcej niż wam się wydaje. Ludzi , którzy odmówili zejścia na ziemię."
Oprócz tego co już napisałam myśle, że warto byłoby nadmienić, że książka jest bogata w cytaty. Ale nie takie zwykłe, które można znaleźć byle gdzie, tylko w te z rodzaju głęboki, które zmuszają nas do jakichś przemyśleń związanych z naszym życiem, co jest kolejną niesamowitą rzeczą, bo nie często trafiam na tak refleksyjne książki zapewniające rozrywkę, relaks i jakiś rodzaj edukacji.
"Wszystko będzie dobrze. Słowa, które tak naprawdę nic nie znaczą, które są mantrą rzucaną w przestrzeń i mrok jak rozpaczliwe próby uchwycenia się czegoś, gdy się spada."
Dzisiejsza recenzja trochę bardziej filozoficzna, chyba udziela mi się szkolny klimat, który swoją drogą zaczyna mnie już denerwować. W każdym razie książka zdecydowanie warta polecenia, bo czytanie jej to jednak fajna przygoda, a zakończenie jest nieźle porąbane, niespodziewane na pewno (przynajmniej jeśli chodzi o mnie)

Części:
1. "Delirium"
2. "Pandemonium"
3. "Requiem"

Podsumowanie: Ten kto nie przeczyta tej książki niech żałuje do końca życia. :)

A.