Tytuł: "Niezgodna"
Autor: Veronica Roth
Tytuł oryginalny: "Divergent"
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 350
Seria: Niezgodna
Tom: I
Ocena: 6/6
Dlaczego sięgnęłam po tę książkę?
A no to jest jedna z ciekawszych historii. Więc jak na nią trafiłam? Znalazłam na weheartit.com obrazek.
Znacie tych bohaterów? Ja znałam wszystkich oprócz TRIS. Więc wygooglowałam jej imię i w ten sposób doszłam do tego w jakiej książce była i przeczytałam ją. Koniec historii. W mojej głowie brzmiało to lepiej, ale, no proszę, lepsze to niż "koleżanka mi poleciła" tak czy nie? real or not real? (hehe joke, taki ze mnie żartowniś)
Opis:
Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.
Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny – i musi być wyeliminowany...
Szesnastoletnia Beatrice dokonuje wyboru, który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm i swoją rodzinę, by jako Tris stać się twardą, niebezpieczną Nieustraszoną. Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami, nauczyć się ufać innym nowicjuszom i przekonać się, czy w nowym życiu, jakie wybrała, jest miejsce na miłość.
Ale Tris ma tajemnicę, której musi strzec przed wszystkimi, bo wie, że jej odkrycie oznacza dla niej śmierć.
Krótko o treści:
Główną bohaterką jest Tris Prior szesnastoletnia Altruistka, która podczas testu przynależności odkrywa, że jest niezgodna - czyli ma predyspozycje do więcej niż jednej frakcji. Tris staje przed wyjątkowo trudnym wyborem i decyduje się na Nieustraszoność. W trakcie nowicjatu poznaje instruktora, który pomaga jej przetrwać trudne chwile. Następnie wybuch wojna pomiędzy Altruizmem - dawną frakcją Tris - a Erudycją i Nieustraszonością.
„Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować.”
Moje wrażenia:
Zaczynając od spraw technicznych - przyjemna okładka, chociaż jest na niej multum przechwałek, czego jeszcze chyba nie widziałam na żadnej książce. Dosłownie cała okładka pełna jest porównań do
Igrzysk Śmierci, miejsc jakie zajęła w przeróżnych rankingach i pozytywnych opinii z internetu i prasy.
Kolejną rzeczą jest fakt, że tłumaczenie niektórych zwrotów jest okropne, jest pełno niedociągnięć zarówno w kwestii tłumaczenia jak i korekty, co zdecydowanie utrudnia czytanie książki. Mam w planach przeczytanie oryginału, bo wierze, że wtedy zabrzmi mi to lepiej.
„Nie poddam się, niech ten ktoś, kto patrzy na mnie przez kamerę, widzi, że jestem odważna. Ale czasem to nie podjęcie walki świadczy o odwadze, ale stawienie czoła nieuchronnej śmierci.”
No i jeszcze przeczytałam, że jest ogromna różnica stron w wydaniach - w angielskim jest ich aż 576, natomiast w polskim zaledwie 350. I w tym momencie zaczyna wydawać mi się, że coś jest nie halo, bo to jest jednak, wydaje mi się, ogromna różnica. Dlatego teraz nie ma innej opcji jak sięgnąć po angielską wersję.
„Ludzki rozum może usprawiedliwić każde zło; dlatego jest takie ważne, że nie polegamy na nim.”
Bardzo podoba mi się styl pisania autorki, jest lekki, przyjemnie i szybko się czyta. Chociaż autorka jest dość młoda - i to widać. Książka zawiera wiele zdań, nie wiem jak to ująć, ale wydają mi się za proste, wręcz sztuczne, opisy nie są tak barwne jak to bywa w niektórych książka, jednak nie przeszkadza mi to, przynajmniej nie są nużąca. Z dwojga złego wole te okrojone, w sumie i tak bardziej lubie dialogi.
„Tłumię strach. Kiedy podejmuję decyzję, udaję, że on nie istnieje.”
Doskonale wymyślone i przedstawione postacie. Trzeba przyznać, że główna bohaterka jest trochę wyidealizowana, ale da się to przeżyć, poza tym to tylko książka, nie musi być aż tak bardzo realistyczna. Wręcz przeciwnie. Lubie jak świat jest wyidealizowany, oczywiście bez przesady, ale jest w tym coś magicznego, pozwala oderwać się, od często szarej, rzeczywistości i wkroczyć w tą piękną i różową.
„Spokój jest ograniczeniem.”
Z początku akcja lekko się wlecze, ale szybko zaczyna intrygować. Ładnie się rozwija, jest wartka i nieskomplikowana, a na końcu pędzi wręcz ze śmiertelną prędkością. Zaskakująca, momentami wzruszająca albo niesamowicie zabawna.
„- Czy wyglądam, jakbym płakała?
- Hm. - Nachyla się bliżej, mruży oczy, jakby robił przegląd mojej twarzy. Uśmiech błąka mu się w kącikach ust. Jeszcze bliżej, będziemy oddychać tym samym powietrzem, jeśli nie zapomnę o oddychaniu. - Nie, Tris. - Uśmiech zostaje zastąpiony poważniejszą miną, kiedy dodaje: - Wyglądasz na twardą jak głaz.”
Cudownie rozwinięty wątek miłosny! W innych książkach nie zwracam na to większej uwagi, jak się rozwija, po prostu pojawia się i jest. Ale naprawdę, tutaj, cały wątek został rozwinięty przepięknie, subtelnie, tak, że nawet nie sposób zorientować się kiedy faktycznie się w sobie zakochują i za to ode mnie ogromny plus!
No i książka oczywiście niesamowicie wciągająca! Przeczytałam ją w zaledwie kilka godzin. Z niecierpliwością czekam, aż będę miała okazję przeczytać kolejną część.
PLUSY:
* Wartka, intrygująca akcja
* Cudowne postacie (zakochałam się w Cztery! W każdej książce zakochuje się w jakimś bohaterze, czy to tylko ja czy ktoś też tak ma? :))
* Rozwinięcie wątku miłosnego - genialne
* Wciągająca!
MINUSY:
* Tłumaczenie i korekta, błędy utrudniające czytania
* W tym dłuższym opisie jest trochę więcej błędów, ale mi osobiście inne rzeczy tak nie przeszkadzają, są to raczej szczególiki, więc nie będę ich tu wypisywać.
Części:
1. "Niezgodna"
2.
"Zbuntowana"
3. W przygotowaniu; tytuł: Allegiant; data premiery: 22.10.2013
Podsumowanie: Polecam gorąco! A ja mam zamiar ją kupić (bo książki wypożyczam z biblioteki), tylko angielską wersję, bo mam wrażenie że będzie lepsza, żeby móc do niej w każdej chwili sięgnąć, bo na pewno to zrobie!
Ekranizacja:
Premiera filmu na podstawie powieści 20.03.2012. Więcej informacji
tutaj.
Według mnie aktorzy są dobrani źle :< zupełnie nie pasują do mojego wyobrażenia, wiem, że nie każdy może być zadowolony, ale nigdy jeszcze się nie zdarzyło, żeby tak bardzo aktorzy odbiegali od moich wyobrażeń o nich. No i, co najważniejsze, główny bohater jest ZA STARY! Halo on ma mieć 18 lat, a nie 28! :c O ile książka jest dla mnie ogromnym hitem, o tyle do filmu nie wiem czy się przekonam. Ale poczekam z ocenianiem na efekt końcowy.
A.