20.04.2015

ŹRÓDŁO NADZIEI


Tytuł: Źródło Nadziei
Tytuł oryginalny: The Water Diviner
Gatunek: Dramat
Produkcja: Australia, Turcja, USA
Premiera: 13 marca 2015 (Polska) 2 grudnia 2014 (świat)
Reżyseria: Russell Crowe
Scenariusz: Andrew Anastasios i Andrew Knight
Obsada:
Russell Crowe jako Connor
Olga Kurylenko jako Ayshe
Yılmaz Erdoğan jako Major Hasan
Miłość rodziców jest bezgraniczna. Główny bohater, Australijczyk Connor pokazuje nam jak bardzo wyruszając w podróż w poszukiwaniu ciał swoich synów, którzy zgineli w walce o Gallipoli w Turcji.

13.04.2015

"Rycerz bezkonny" Romualda Pawlaka

Tytuł: "Rycerz bezkonny"
Autor: Romuald Pawlak
Ilość stron: 250
Ocena: 3+/6
Opis: Historia opowiada o Filleganie z Wake w Anglii, rycerzu który stracił nie tylko cały swój majątek za sprawą kupca który zabrał wszystko co mógł i wyrzucił Fillegana z rodzinnej posiadłości oraz na kontynent, ale również swego zacnego rumaka - Bucefała. Często śpi pod gołym niebem, zarabia poprzez pasowanie ludzi na rycerzy. W gwoli ścisłości nie tylo tych żywych. Postać poznajemy, kiedy jedzie do miasteczka by pasować martwego już ojca jakiegoś kupca. To właśnie dzięki temu, zaczyna się "zabawa". 

Moje wrażenia:
Zaczęło się śmiesznie i ciekawie, lecz gdy dalej brnęłam w głąb książki coś zaczynało się psuć.

Zacznę od tego, że miała trzy książki do wyboru i wybrałam właśnie rycerza który zaczynał od pasowania zwłok. Nie wiem jak Was, ale mnie to zaintrygowało w związku z czym ochoczo zabrałam się za czytanie. Przez jakiś czas miałam dłuższą przerwę spowodowaną tym, że zapomniałam o niej i przyznaję się bez bicia. Nie jestem jeszcze przyzwyczajona do elektronicznych książek. ☺
Wracając do tematu, skończyłam czytać tuż przed świętami i ... nawet tego nie zauważyłam. Chodzi mi o to, że na początku Fillegan ma jakiś cel, chce go zrealizować. Tyle że tego nie robi. Książka kończy się tym, że on sam nie wie co ze sobą do końca począć.

Niemniej jednak Romuald Pawlak pisze bardzo przyjemnym stylem. Lekkim i humorystycznym. Nie raz się uśmiała czytając tę książkę za co bardzo Panu dziękuję. Często można było dojrzeć bezpośredni zwrot do czytelnika, dyskretny i śmieszny niczym puszczenie oczka!
Były momenty kiedy książka trochę się dłużyła, ale najlepszą metodą jest czytanie dalej. Nie wciągnęła mnie na tyle, że nie mogłabym spać dopóki nie dowiem się co będzie dalej. Nie była też na tyle nudna, że wolałam się pouczyć ☺

Z samą postacią jaką jest Fillegan z Wake się zaprzyjaźniłam. Spodobało mi się jego sposób bycia. Niemniej jedak nie byłby taki gdyby nie bohaterowie drugoplanowi i ich komentarze i pomysły. Najbardziej spodobała mi się jedyna kobieca postać, czyli Orri. Młoda, pragmatyczna dziewczyna której nie da się nie polubić ☺

Ostatnia rzecz jaką zauważyłam i chcę się z Wami podzielić, to fakt, że każdy rozdział zaczynał się o fragmentu książki opisującej biografię zacnego rycerza. Pierwsza myśl jaka wpadła mi do głowy, to podobieństwo do "Wiedźmina". Zachęcało mnie to jeszcze bardziej do czytania, bo jak sami wiecie bardzo lubię sagę Sapkowskiego!

Podsumowanie:
Szału nie ma, ale potrafi umilić Wam piątkowy wieczór.

Dziękuję bardzo za możliwość przeczytania książki wydawnictwu e-bookowemu RW2010. ☺

                                                         

07.04.2015

HOPELESS Colleen Hoover

HOPLESS - tytuł, który chodził za mną od bardzo dawna, a
jednak nie mogłam zdobyć się na jego przeczytanie. Tytuł, który denerwował mnie tym, że nie został przetłumaczony (teraz już wiem, że ma to spore znaczenie dla treści). No i okładka, która niestety denerwuje mnie nadal, i na którą jakoś po prostu nie mam ochoty patrzeć. Serio. Za dużo rąk. O wiele bardziej lubię tą niżej. :)



Myślę, że nikomu tytuł ten nie jest obcy, prawdopodobnie każdy, kto ma trochę wspólnego z blogosferą albo interesuje się książkami już co nieco o nim słyszał, a jednak ja i tak dodam kilka groszy od siebie. W TEKŚCIE MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOJLERY, ALE RACZEJ NIEGROŹNE. ;)

02.04.2015

Podsumowanie miesiąca: Marzec


W marcu jak w garncu. Bywało różnie, raz mroźnie a raz cieplej, raz miałyśmy więcej czasu by poczytać, a raz mniej. Mimo wszystko udało nam się dobrnąć do końca niektórych książek, obejrzeć kilka nowych odcinków naszych seriali i oczywiście się pouczyć. ☺ Znalazłyśmy nawet chwilę na kino.