Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty

17.10.2014

Miasto 44


Tytuł: Miasto 44
Gatunek: Dramat, Wojenny
Produkcja: Polska
Premiera: 19 września 2014
Reżyseria, Scenariusz: Jan Komasa
Obsada: 
Józef Pawłowski - Stefan
Zofia Wichłacz - Biedronka
Anna Próchniak - Kama

Film Miasto 44 to opowieść o młodych Polakach, którym przyszło wchodzić w dorosłość w okrutnych realiach okupacji. Mimo to są pełni życia, namiętni, niecierpliwi. Żyją tak, jakby każdy dzień miał okazać się tym ostatnim. Nie wynika to jednak z nadmiernej brawury czy młodzieńczej lekkomyślności - taka postawa jest czymś naturalnym w otaczającej ich rzeczywistości, kiedy śmierć grozi na każdym kroku.

Warszawa, lato 1944. Stefan opiekuje się matką i młodszym bratem. Przejął obowiązki głowy rodziny po tym, jak ojciec - oficer Wojska Polskiego - zginął w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Pracuje w fabryce Wedla, z coraz większym trudem znosząc upokorzenia ze strony Niemców. Marzy o chwili, kiedy będzie mógł im za wszystko odpłacić i spełnić obowiązek wobec Ojczyzny. Obiecał matce, że nie zaangażuje się w działalność ruchu oporu, jednak - kiedy tylko nadarza się okazja - wstępuje w szeregi Armii Krajowej. Do konspiracji wciąga go Kama, sąsiadka z kamienicy na warszawskiej Woli, z którą przyjaźni się od dziecka. Dziewczyna skrycie kocha się w Stefanie, mając nadzieję, że po wojnie będą razem. Ale to za sprawą spotkania z subtelną i wrażliwą Biedronką Stefan zazna smaku pierwszej, młodzieńczej miłości. Jednak Stefanowi i Biedronce nie jest dane zbyt długo cieszyć się wzajemnym zauroczeniem. źródło

Alicja Dominika: Musze przyznać, że film bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Po obejrzeniu zwiastuna i przeczytaniu kilku negatywnych opinii spodziewałam się totalnego kiczu i kolejnej słabej historyjki miłosnej, ale dostałam coś zupełnie innego. Oczywiście były i momenty kiczu - np. ten nieszczęsny pocałunek, którego chyba nawet nie trzeba komentować, czy scena seksu w zwolnionym tempie, w rytmie dubstep przeplatana ze sceną walki. Gdyby nie te 2 rzeczy, film miałby u mnie szansę na 6. Poza tym chcę jeszcze skrytykować trochę ścieżkę dźwiękową, którą w pewnych momentach można by trochę zmodyfikować. Dubstep i Niemen? Do tego filmu mi to nie pasowało.

Mimo tych kilku wad, jako patriotka, nie mogła tego filmu nie polubić. Uważam, że reżyser poradził sobie z wyzwaniem, które przed sobą postawił. Świetnie przedstawił życie zwykłych mieszkańców Warszawy, zachowanie ludzi walczących o wolność oraz postawę okupanta, a chyba to było w tym filmie najważniejsze. Również aktorzy nieźle się spisali, w końcu do dzięki nim wszystko wyszło dość wiarygodnie. Dawno tak się nie poryczałam na filmie, jak podczas oglądania Miasta 44, a to chyba coś znaczy.

Ocena: 5/6

Ulotna:
Czy Wy też po obejrzeniu takich filmów jak ten, macie chandrę do końca dnia? Tuż przed wejściem na salę kinową wiedziałam, że tak będzie ze mną. I wiecie co? Jak zwykle nie żałuję.
W tym filmie postawiono nacisk na emocje i doznania młodzieży przed i w trakcie Powstania Warszawskiego. Jednak te emocje nie są typowe dla takich filmów. Zazwyczaj młodzi chcą walczyć i nie mogą się doczekać! Tu było trochę inaczej, lecz nie zupełnie. Na przykład, główny bohater wcale nie chce brać udziału w walkach. Martwi się o rodzinę, o matkę i brata. Oczywiście jak można się domyślić z zwiastuna i spotów po jakimś czasie dołączył do walk. Natomiast jego przyjaciele drepczą nogami w oczekiwaniu walk.

Bardzo przeżywałam śmierć każdego harcerza, który zginął w tym filmie (jestem harcerką od prawie 11 lat). Pierwszy raz oglądałam coś, przez pryzmat pytań: a co by było gdybym żyła w tamtych czasach? czy dołączyłabym do szarych szeregów?
Za każdym razem wyobrażałam sobie, że to ja zginęłam na tej ulicy albo moi przyjaciele z harcerstwa, moi bracia i siostry...
Film zmusił mnie do przemyśleń takich jakich jeszcze nigdy w życiu nie doszłam. Nie to żeby coś...

Mimo to jak większość produkcji polskich były wady. Choć by ten strasznie przekolorowany pocałunek! Masakra. Momentami irytowała mnie ta nieprzeciętna miłość i jej okazywanie, ale co ja tam mogę o tym wiedzieć? Wtedy było inaczej.
Poza tym jestem jedną z niewielu osób, którym podobała się ścieżka dźwiękowa. Jak dla mnie duży plus. Dubstep jak najbardziej tak samo jak Niemen! ☺

Ocena: duże 5/6



21.10.2013

"Stuck in Love"



Tytuł: "Stuck in Love" (polski tytuł nie jest mi znany)
Tytuł oryginalny: "Stuck in Love"
Gatunek: Komedia/Dramat
Produkcja: USA
Premiera: wrzesień 2012
Reżyseria: Josh Boone
Ocena: 5/6
Obsada: Lily Collins (kocham!) jako Samantha
Logan Lerman(!) jako Lou
Jennifer Connely jako Erica
Greg Kinnear jako William
Liana Liberato jako Kate
Nat Wolff jako Rusty





Opis: 
"Pisarz Bill Borgens (Greg Kinnear) stara się utrzymać rodzinę razem, po tym jak jego żona Erica (Jennifer Connelly) opuściła go dla młodszego mężczyzny. Zamiast pracować nad nową książką, obsesyjnie ją szpieguje. Tymczasem ich 16-letni syn Rusty (Nat Wolff) wpada w poważne kłopoty, zakochuje się i bierze udział w bójce. 19-letnia córka Sam (Lily Collins), oświadcza, że jej pierwsza książka zostanie opublikowana, lecz nie zamierza podzielić się tą wiadomością ze swoją matką, którą uważa za zdrajcę."

Mój komentarz:
Kurde, jestem zakochana w tych aktorach, więc oczywiście jest to jeden z moich ulubionych filmów w tym momencie. Dzięki niemu odkryłam piosenkę, z której nie mogę się wyleczyć i słucham jej cały czas w kółko i zarażam nią wszystkich moich znajomych. (link)

Oprócz tego lubię strasznie tego rodzaju filmy, o miłości i z których można wyciągnąć jakieś wnioski, które są w jakiś sposób inspirujące.

Mimo że film tworzy jedną spójną całość widać, że składa się z trzech historii. W każdej z nich główną rolę grają dwie osoby, dodatkowo poznajemy część historii każdej z tych osób, więc można powiedzieć, że dobrze znamy wszystkich bohaterów i przez to się do nich trochę przywiązujemy.

Film zdecydowanie wart obejrzenia, myślę że każdy znajdzie tu parę, którą polubi, a jeśli nie, to chociaż się trochę pośmieje. :)


A.