28.10.2013

"Pandemonium" - Lauren Oliver



Tytuł: "Pandemonium"
Autor: Lauren Oliver
Tytuł oryginalny: "Pandemonium"
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 376
Seria: Trylogia: Delirium
Tom: II
Ocena: 6/6

Opis:
"Jedna z 5 najlepszych książek według „The New York Times”

Kolejna powieść autorki obsypanego nagrodami „Delirium”



Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie... Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
Czy można pokochać największego wroga?"


Moje wrażenia:
Wiecie co uwielbiam w książkach pani Oliver? Tę masę inspirujących cytatów!

„Bo nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Możemy jedynie próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią.”    

Co do samej książki, mogę po prostu napisać to samo co przy "Delirium" bo kolejna część tej książki jest równie wspaniała. Nieprzewidywalna. Ciekawa. Pełna zwrotów akcji, wzruszających momentów i cudownych bohaterów!

„Nie ma żadnego "przedtem". Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem.”

Znowu przypadek miłości tak pięknej jak z Romea i Julii no i niesamowita/straszna/zaskakująca końcówka (była do przewidzenia, ale i tak nie mogłam oddychać przez chwile, no bo co będzie dalej???)
 
„Jeśli jesteś mądry, troszczysz się o innych. A jeśli się troszczysz, to kochasz.”

Jest tylko jeden minus. Nie mam trzeciej części, a chcę ją przeczytać. Teraz! ;c

Części:
1. "Delirium"
2. "Pandemonium"
3. "Requiem"

Podsumowanie: Tak jak przy poprzedniej części. Po prostu nie można nie przeczytać tej książki. Powinna być lekturą szkolną, bo przedstawia o wiele więcej wartości niż wszystkie moje lektury razem wzięte i jest napisana współczesnym językiem (a nie jak jakieś dramaty!)

A.

21.10.2013

"Stuck in Love"



Tytuł: "Stuck in Love" (polski tytuł nie jest mi znany)
Tytuł oryginalny: "Stuck in Love"
Gatunek: Komedia/Dramat
Produkcja: USA
Premiera: wrzesień 2012
Reżyseria: Josh Boone
Ocena: 5/6
Obsada: Lily Collins (kocham!) jako Samantha
Logan Lerman(!) jako Lou
Jennifer Connely jako Erica
Greg Kinnear jako William
Liana Liberato jako Kate
Nat Wolff jako Rusty





Opis: 
"Pisarz Bill Borgens (Greg Kinnear) stara się utrzymać rodzinę razem, po tym jak jego żona Erica (Jennifer Connelly) opuściła go dla młodszego mężczyzny. Zamiast pracować nad nową książką, obsesyjnie ją szpieguje. Tymczasem ich 16-letni syn Rusty (Nat Wolff) wpada w poważne kłopoty, zakochuje się i bierze udział w bójce. 19-letnia córka Sam (Lily Collins), oświadcza, że jej pierwsza książka zostanie opublikowana, lecz nie zamierza podzielić się tą wiadomością ze swoją matką, którą uważa za zdrajcę."

Mój komentarz:
Kurde, jestem zakochana w tych aktorach, więc oczywiście jest to jeden z moich ulubionych filmów w tym momencie. Dzięki niemu odkryłam piosenkę, z której nie mogę się wyleczyć i słucham jej cały czas w kółko i zarażam nią wszystkich moich znajomych. (link)

Oprócz tego lubię strasznie tego rodzaju filmy, o miłości i z których można wyciągnąć jakieś wnioski, które są w jakiś sposób inspirujące.

Mimo że film tworzy jedną spójną całość widać, że składa się z trzech historii. W każdej z nich główną rolę grają dwie osoby, dodatkowo poznajemy część historii każdej z tych osób, więc można powiedzieć, że dobrze znamy wszystkich bohaterów i przez to się do nich trochę przywiązujemy.

Film zdecydowanie wart obejrzenia, myślę że każdy znajdzie tu parę, którą polubi, a jeśli nie, to chociaż się trochę pośmieje. :)


A.

14.10.2013

"Czerwień Rubinu"



Tytuł: "Czerwień Rubinu"
Tytuł oryginalny: "Rubinrot"
Gatunek: Fantasy
Produkcja: Niemcy
Premiera: Marzec 2013 
Reżyseria: Felix Fuchssteiner
Scenariusz: Katharina Schöde, Felix Fuchssteiner,
Na podstawie: "Czerwień Rubinu" Kerstin Gier
Obsada: Maria Ehrich jako Gwendolyn,
Jannis Niewohner jako Gideon,
Laura Berlin jako Charlotte.
Ocena: 2/6





 Opis: 
"Gwendolyn ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddana przyjaciółkę w klasie i lekko dziwaczna rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon – bezczelny, arogancki, choć bosko przystojny młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale bez Gwendolyn nie uda mu się misji wypełnić...
Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic czasu..."


Mój komentarz:
Może gdyby nie fakt, że film za bardzo odbiega od książki bardziej by mi się podobał, niestety tak nie jest. Nie podobał mi się, po prostu. Niby było kilka fajnych momentów, kilka rzeczy, które rzeczywiście mi się podobało, albo mnie trochę bawiło, ale raczej nie obejrzę go ponownie.




Po pierwsze: CO TO JEST?? =>>

Po drugie: Troche inaczej wyobrażałam sobie to całe 'znikanie'

Po trzecie: Film w którym mówią po niemiecku, kręcony w Anglii, rosyjskie napisy początkowe i polskie tłumaczenie (przynajmniej wersja, którą ja oglądałam) jest to dla mnie troche śmieszne.

No i jak już mówiłam niewiele ma wspólnego z książką.

Muszę przyznać, ze obsada całkiem fajnie dobrana, polubiłam tych aktorów! Nie zgadzają się z moim wyobrażeniem bohaterów, ale wyglądają świetnie.

Oprócz tego trzeba wziąć pod uwagę, że patrzyłam na film porównując go z książką, więc moja opinia jest niekoniecznie obiektywna, bo może jako sama produkcja filmowa (nie biorąc pod uwagę tego, że to ekranizacja) opinia byłaby trochę lepsza. Jednakże(!) widziałam bardzo dużo lepszy filmów i pod kątem samego filmu i ekranizacji.

A.

07.10.2013

"Czerwień Rubinu" - Kerstin Gier



Tytuł: "Czerwień Rubinu"
Autor: Kerstin Gier
Tytuł oryginalny: "Rubinrot"
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 344
Seria: Trylogia Czasu 
Tom: I
Ocena: 4/6

Opis:
"Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: „wsysa”; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku."

Moje wrażenia:
Zważając na wiele pozytywnych opinii i pierwsze miejsca na listach bestsellerów miałam wobec książki jakieś oczekiwania, liczyłam, że zachwyci mnie tak samo bardzo jak niepozorne 'Delirium' czy 'Niezgodna'. Muszę przyznać, że trochę się zawiodłam. Może moje oczekiwania były zbyt wygórowane, może błędem były w ogóle jakieś oczekiwania, bo przecież gdybym niczego się nie spodziewała na pewno bym się nie zawiodła.
„Ex hoc momento pendet aeternitas
(Na tej chwili wisi wieczność)”
O ile na początku zapowiadało się dość ciekawie (co mogło być również spowodowane moim przekonaniem, że książka mnie zachwyci, które z kolei było błędem), o tyle z czasem stawało się coraz bardziej pozbawione wątków, które w książkach, które czytam, zdecydowanie powinny się pojawiać. Mam na myśli wątek miłosny, który jakoś tam się rozwijał, ale w końcu nic ciekawego z tego nie wyszło. Jeśli dla kogoś ten wątek absolutnie nie ma znaczenia, to możliwe, że reszta historii mu się spodoba, ale mi naprawdę bardzo tego elementu brakowało.
„- Charlotta zawsze robiła to, co mówiłem. Ty tego nie robisz. A to jest bardzo męczące. Ale też w pewien sposób zabawne. I słodkie.”
Sam pomysł na fabułę bardzo fajny, nie taki oklepany, chociaż trochę to dziwne, że dziewczyna znika, albo pojawia się nagle na środku ulicy i doświadcza tylko 'zdziwionych spojrzeń', ale to już taki szczególik. Było kilka ciekawych momentów, ale raczej wydarzenie były dość przewidywalne i niezbyt skomplikowane. Najbardziej podobały mi się wątki z duchami, i były przezabawne. Za to wielki plus. ;)
„- Gdyby to był film, na końcu czarnym charakterem okazałby się ten, po którym najmniej się tego można było spodziewać. Ale ponieważ to nie jest film, stawiam na tego gościa, który cię dusił.”
Jak na razie jest dość negatywnie, ale z drugiej strony książka otrzymałam ode mnie 4 punkty więc nie jest aż tak źle. Naprawdę cała historia nie jest jakaś zła, jest w niej wszystko, co powinna zawierać dobra książka. Myślę, że błędem w tym wszystkim były moje oczekiwania, które od początku nastawiały mnie na kolejną 'szóstkę', ale w sumie miałam podstawy, żeby tak sądzić.
Części:
1. "Czerwień Rubinu"
2. "Błękit Szafiru"
3. "Zieleń Szmaragdu"

Podsumowanie: Jak to podsumować? Książka jest bardzo fajne, ale lepiej się po niej za dużo nie spodziewać. No i niewiele wątku miłosnego to dla mnie minus.
Ekranizacja: Film o tym samym tytule miał swoja premierę 14 marca 2013 roku. W rolach głównych Maria Ehrich (Gwendolyn) i Jannis Niewohner (Gideon). Mam zamiar go obejrzeć w najbliższym czasie póki jeszcze mogę to sobie na świeżo porównać, więc jeśli będę miała czas opublikuję recenzje. ;)

A.